Trwa ładowanie...
d2ia9gl
Stalinowskie katownie. Przeszli przez piekło

Stalinowskie katownie. Przeszli przez piekło

Przesłuchania ciągnęły się dniami i nocami, bez snu. - Potrafili trzymać człowieka na górze cztery, pięć dób - wspomina w rozmowie z WP mjr Waldemar Nowakowski, ps. Gacek, były żołnierz AK, powstaniec warszawski. Stalinowscy oprawcy polewali więźniów lodowatą wodą, sadzali odbytem na nodze od krzesła. - Koledzy, którzy przeżyli Oświęcim, a potem przechodzili komunistyczne tortury, mówili, że niemieckie były łagodniejsze. To było jak makabryczny sen - mówi rozmowie z WP Witalis Skorupka ps. Orzeł, były żołnierz Kedywu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d2ia9gl

Przesłuchania ciągnęły się dniami i nocami, bez chwili snu. - Potrafili trzymać człowieka na górze cztery, pięć dób - wspomina w rozmowie z WP mjr Waldemar Nowakowski, ps. Gacek, były żołnierz AK, powstaniec warszawski. Stalinowscy oprawcy polewali więźniów lodowatą wodą, sadzali odbytem na nodze od krzesła. - Koledzy, którzy przeżyli Oświęcim, a potem przechodzili komunistyczne tortury, mówili, że niemieckie były łagodniejsze. To było jak makabryczny sen - mówi rozmowie z WP Witalis Skorupka ps. Orzeł, były żołnierz Kedywu.

###Reporter: Joanna Stanisławska Zdjęcia: Tomasz Jangas, Rafał Parczewski Montaż: Marcin Kopeć

###Zobacz też pierwszą część reportażu.

d2ia9gl

Podziel się opinią

Share
d2ia9gl
d2ia9gl