ycipk-jagpyn

Jankowski: "Zwycięstwo romantycznego bohatera – wspomnienie o Kornelu Morawieckim" (Opinia)

"Niesiemy Cię Polsko jak żagiew. Dokąd Cię doniesiemy? Nie wiem" – tak rozpoczął swoje pierwsze przemówienie w Sejmie Kornel Morawiecki. Całkiem możliwe, że było to najważniejsze wystąpienie 4 lat upływającej kadencji. Stało się ono jednocześnie podsumowaniem życiowego namysłu nad stanem ojczyzny twórcy i przywódcy Solidarności Walczącej.
Podziel się
Kornel Morawiecki w Sejmie. Grudzień 2018 r.
Kornel Morawiecki w Sejmie. Grudzień 2018 r. (Forum, Fot: Adam Chełstowski)
ycipk-jagpyn

Do rangi symbolu urósł fakt, że obrady Sejmu RP rozpoczął niezłomny bojownik o niepodległość Polski, osoba najdłużej ukrywająca się przed komunistycznym aparatem represji i najzacieklej zwalczana przez siepaczy krwawej junty Jaruzelskiego, a pośród słuchających nie ma, jako zwartej formacji politycznej, postkomunistów. To pokazywało skalę przełomu roku 2015.

Bohater romantyczny

W Polskiej kulturze silnie zakorzeniony jest mit bohatera romantycznego, którego boje z rzeczywistością kończyły się chwalebną porażką. Tak samo przez lata my, jako naród, postrzegaliśmy naszą historię - jako serię majestatycznych klęsk, których efektem jest niełatwe dziedzictwo, nierzadko widziane jako przeszkoda do osiągnięcia osobistego sukcesu.

ycipk-jagpyn

Przez lata wydawało się, że lider Solidarności Walczącej dołączy do grona polskich Don Kichotów. Spokojnie zasiądzie w panteonie polskich bohaterów, przysypanych grubą warstwą kurzu ogólnospołecznej niepamięci dnia codziennego. Gdzieś między Walerianem Łukasiewiczem a Romualdem Trauguttem. Wśród ludzi, którzy nie potrafili chodzić na kompromisy z rzeczywistością i którym chorobliwe przywiązanie do ojczyzny przekreśliło możliwość, tak powszechnie dzisiaj cenionego, osobistego sukcesu.

Pogrzeb Kornela Morawieckiego. Minister o szczegółach

ycipk-jagpyn

Przez lata podobnie wyglądała droga polityczna Kornela Morawieckiego. Żywa legenda walki o wolność, która w tej wolnej Polsce nie chciała i nie mogła zająć odpowiedniej pozycji politycznej w III RP. Przez lata, kiedy inni działacze opozycji demokratycznej robili kariery polityczne i przysłuchiwali się laudacjom na swoją cześć podczas rocznicowych spotkań, lider Solidarności Walczącej ciągle tkwił w okopach.

Nigdy nie był w pełni usatysfakcjonowany rzeczywistością, która przyszła po transformacji. Zawsze uważał postulaty Solidarności za nie w pełni zrealizowane. Nigdy w tej walce o inną, wolną Polskę nie stawał sam, mając za towarzyszy broni i losu dziesiątki tysięcy działaczy opozycji demokratycznej, niechcących chodzić na okrągłostołowe kompromisy czy uwiarygadniać skrajnie liberalnej polityki gospodarczej.

Zwycięska walka Kornela Morawieckiego

W pewnym momencie droga życiowa Kornela Morawieckiego zaczęła odbiegać od tragicznych losów polskich bohaterów walk o wolność z XIX i XX wieku. To historia ze swoistym happy endem, jakkolwiek nieelegancko może to zabrzmieć. Po latach niezłomnej walki w PRL, a następnie krytycznego osądu wobec III RP, przywódca Solidarności Walczącej jako marszałek senior, otwierając posiedzenie Sejmu, nadaje ton debacie publicznej.

ycipk-jagpyn

Jego przemówienie, gdzie zawarł istotę swojej polityki, staje się faktycznie wyznacznikiem dla działań całego rządu. Postulaty o bardziej sprawiedliwą politykę gospodarczą znajdą odzwierciedlenie w programach społecznych rządu. Apel o przywrócenie czci bohaterom Solidarności w polityce historycznej państwa. Wołanie o większą odwagę w kształtowaniu świata i Europy w projekcie Trójmorza, czy polityce gazowej. Polityczną drogę zwieńczyło przyznanie przez prezydenta RP Kornelowi Morawieckiemu Orderu Orła Białego.

Z życia i działalności Kornela Morawieckiego, w tej smutnej chwili, możemy wynieść pocieszającą naukę i dobrą wróżbę. Po dwóch wiekach, najpierw epoce zaborczych imperiów, a następnie zbrodniczych totalitaryzmów wieku XX (czyli nazizmu i komunizmu), daje nam wszystkim nadzieje, że romantyczni bohaterowie, walczący do końca o swoje ideały i nie kapitulujący przed niedomagającą rzeczywistością. "Żyjemy nie tylko dla siebie. Żyjemy i umieramy dla innych" – powiedział Kornel Morawiecki, który całe życie poświęcił na walkę o wolną i sprawiedliwą Polskę i z tej walki wyszedł zwycięski.

Łukasz Jankowski dla WP Opinie

ycipk-jagpyn
Polub WP Opinie

ycipk-jagpyn

ycipk-jagpyn
ycipk-jagpyn