Trwa ładowanie...
dzko2ow

Koronawirus w Polsce i nocna zmiana Kodeksu wyborczego. "Kaczyński kończy z tarczą" (OPINIA)

PiS, pod osłoną nocy, naginając regulamin Sejmu i Konstytucję, zmieniło Kodeks wyborczy. Nie oznacza to jednak, że wybory prezydenckie odbędą się w planowanym terminie. Z pandemią koronawirusa – mimo że naprawdę wszyscy byśmy tego chcieli – nie wygra nawet Jarosław Kaczyński. A na pewno nie do 10 maja.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Koronawirus w Polsce. Prezes Jarosław Kaczyński podczas obrad Sejmu.
Koronawirus w Polsce. Prezes Jarosław Kaczyński podczas obrad Sejmu. (East News)
dzko2ow

Po pierwsze: zmiany w kodeksach wymagają procedury opisanej w osobnym rozdziale Regulaminu Sejmu. Po drugie: istotne zmiany w Kodeksie wyborczym – zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego – można wprowadzać najpóźniej sześć miesięcy przed wyborami. Tak mówi prawo.

Co zrobiło PiS w nocy z piątku na sobotę w Sejmie? Regulamin Sejmu obeszło i przeforsowało bardzo ważne zmiany w Kodeksie wyborczym, które mają umożliwić przeprowadzenie wyborów prezydenckich w maju 2020 r. Wbrew zasadom, wbrew konstytucjonalistom, wbrew kandydatom opozycji. Ale zgodnie z logiką polityczną Jarosława Kaczyńskiego.

Prezes PiS prze do wyborów prezydenckich, mimo że te – ze względu na rozwijającą się pandemię koronawirusa – po prostu odbyć się nie mogą. Na pewno nie za 42 dni. PiS zmianą wyborczej ordynacji tego nie zmieni.

dzko2ow

Skoro zmiany w ordynacji są zdaniem PiS tak "przemyślane, proobywatelskie, ułatwiające wybory i transparentne", to trzeba je było zaproponować kilka dni temu i poddać pod debatę publiczną. A nie uchwalać w nocy, bez konsultacji, na siłę, wrzucając do pakietu "tarczy antykryzysowej", która ma inne zadanie.

To, co zrobiła partia rządząca, może stać się podstawą do zakwestionowania wyników głosowania przez PKW i Sąd Najwyższy. Bo to nie będą normalne wybory. Nie w tych czasach.

CZYTAJ TEŻ: Zmiany w Kodeksie wyborczym: umożliwienie głosowania korespondencyjnego osobom przebywającym na kwarantannie i powyżej 60. roku życia

Koronawirus w Polsce. Podzielona opozycja

Gdyby elekcja 10 maja się mimo wszystko odbyła (co byłoby szaleństwem), to – zostawmy na chwilę pandemię – wybór prezydenta Andrzeja Dudy byłby podważany przez lata. Bo odbyłby się z naruszeniem wszelkich reguł.

Mimo to PiS zachowuje się dziś tak, jakby nie miało żadnych hamulców. Przekonaliśmy się o tym w nocy z piątku na sobotę. Jarosława Kaczyńskiego może powstrzymać jedynie koronawirus. I najpewniej powstrzyma, bo ludzkie zdrowie i życie jest ważniejsze niż interes polityczny tej czy innej partii. Pandemia to zweryfikuje, choć wszyscy wierzą, że do maja tego roku się zatrzyma. Nie zatrzyma. Wyborów w stanie nadzwyczajnym po prostu przeprowadzić się nie da.

dzko2ow

CZYTAJ TEŻ: Tarcza antykryzysowa przyjęta przez Sejm. Teraz trafi do Senatu

Koronawirus w Polsce. Senat zablokuje zmiany?

A teraz odkładając na bok kwestię wyborów – PiS, przepychając ważne zmiany w Kodeksie wyborczym, pokazało, że nie trzyma się kupy narracja rządzących o tym, że tarczę antykryzysową "ratującą pracowników i przedsiębiorców" trzeba przyjąć jak najszybciej (świetnie opisał to dziennikarz Patryk Słowik w "DGP"). Ale narracja na prawicy jest taka: my chcemy szybko pomóc ludziom i ratować gospodarkę, a opozycja przeszkadza.

dzko2ow

Teraz pomysłami PiS będzie zajmować się Senat (we wtorek) pod kierunkiem marszałka z Platformy. Ile to będzie trwało? Jakie poprawki zostaną złożone? Jakie odrzucone? Co z nimi zrobi później Sejm? Nie wiadomo.

Koronawirus w Polsce. Kaczyński znowu dzieli opozycję

PiS wykorzystało presję czasu i postawiło Platformę przy ścianie. Największa partia opozycyjna – mimo uwag – poparła cały pakiet podczas nocnych głosowań. Lewica i PSL były przeciw.

dzko2ow

"Dziwię się naszym koleżankom i kolegom z Platformy, którzy wczoraj biegali w koszulkach Konstytucji, w nocy krzyczeli 'zamach stanu', a później głosowali ręka w rękę z PiS-em" – powiedział lider PSL i kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz.

Sławomir Nitras z PO skwitował: – Ograni przez PiS. Naiwni jak dzieci. Ostrzegaliśmy i prosiliśmy.

Jednocześnie politycy PO obwiniają dziś Lewicę i PSL o pomoc PiS-owi w przegłosowaniu nowelizacji Kodeksu wyborczego (bo Lewica i PSL zgodziły się dzień wcześniej na zmiany w regulaminie Sejmu, dzięki którym PiS wprowadziło zmiany w Kodeksie wyborczym). Jarosławowi Kaczyńskiemu znów udało się podzielić opozycję.

A już w czwartek Patryk Wachowiec, analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju, zauważył: "Skoro PiS odrzuca poprawkę o zakazie zmiany konstytucji, Kodeksu wyborczego i ustaw o stanach nadzwyczajnych na posiedzeniach online, to miejmy świadomość, że tak właśnie postąpi. Zaatakuje podstawy ustroju państwa o 2 w nocy. Aż dziw, że inne kluby przyłożyły do tego rękę".

Kto miał rację? Czas zweryfikuje. Tarcza dla przedsiębiorców i pracowników – jak odnotował szef PO Borys Budka – jest "pełna dziur". Ważne, żeby je załatać. Trudno jednak pracować nad najważniejszą ustawą w tym roku w takiej atmosferze. W politycznej wojnie największymi ofiarami zwykle są nie politycy, a obywatele. Politycy zawsze sobie poradzą.

Wybory 10 maja? Niekoniecznie

Jak komentują to eksperci? Prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej i twórca StanPolityki.pl Łukasz Pawłowski mówi WP: – Platforma stanęła przed trudnym wyborem, ale moim zdaniem wybrała słusznie. Wszystkie badania pokazują, że dziś liczą się dla Polaków dwa tematy: ich zdrowie oraz ich miejsca pracy. Od tego, kto zapewni im te dwie rzeczy, zależeć będzie wynik wyborów prezydenckich – bez względu na to, kiedy się odbędą.

dzko2ow

Czy nocna "wrzutka" PiS ze zmianą Kodeksu wyborczego oznacza, że wybory odbędą się 10 maja? Szef Instytutu Badań Spraw Publicznych jest przekonany, że nie.

– Ta "wrzutka" PiS do ordynacji wyborczej to moim zdaniem element kampanii wyborczej, a nie decyzja o wyborach 10 maja. Obóz rządzący i prezydent Duda sukcesywnie budują przekaz o tym, że jako jedyni dbają o zdrowie Polaków i ich miejsca pracy, gdy w tym czasie opozycja zajmuje się regulaminem i procedurami. Ta narracja spowodowała, że Andrzej Duda – wskazują na to badania – dziś jest bliski wygranej w pierwszej turze, i to w normalnym trybie, gdy wszyscy chętni idą na wybory, bez strachu o zakażenie (np. na jesieni) – konkluduje prezes Łukasz Pawłowski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dzko2ow

Podziel się opinią

Share
dzko2ow
dzko2ow