Trwa ładowanie...
d7q2ov0

Borusewicz w ECS: Dział Anny Walentynowicz? Głupota!

Bogdan Borusewicz tłumaczy WP, dlaczego Dział Anny Walentynowicz w ECS, zaproponowany przez Ministra Kultury, nie ma jego zdaniem sensu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Borusewicz w ECS: Dział Anny Walentynowicz? Głupota!
(East News)
d7q2ov0

Sebastian Łupak: Czy pomysł Ministra Kultury, aby w ECS powstał Dział Anny Walentynowicz zatrudniający 10 osób, jest dobry?

Bogdan Borusewicz: Można by – zgodnie z tym pomysłem – podzielić cały ECS na działy. Dział Anny Walentynowicz, dział Aliny Pienkowskiej, dział Władysława Frasyniuka…

Dział Bogdana Borusewicza?

d7q2ov0

To byłoby dość głupie, żeby jakieś działy odrębne poszczególnym ludziom tworzyć, dlatego, że to było wspólne zwycięstwo, wspólne działanie i tak powinno być pokazywane.

Dlaczego akurat PiS chce Anny Walentynowicz?

Chcą mieć kolejną świętą. Możemy dyskutować na jej temat. W Solidarności różni ludzie różne role odgrywali. Nieraz ta rola była większa, raz mniejsza. Nie wszystko się kręciło wokół Lecha Wałęsy i nie wszystko kręciło się wokół Anny Walentynowicz.

CZYTAJ WIĘCEJ: Gliński o dotacji na ECS: nie musi to wpłynąć negatywnie na program

d7q2ov0

Jaka była jej rola?

W strajku w sierpniu 1980 ona po prostu trzymała kasę. Pieniądze były zbierane i ona się tym zajmowała. I to wszystko. To nie była zasadnicza rola.

Ale strajk był przecież o przywrócenie jej do pracy…

Ja ten strajk w sierpniu 1980 organizowałem. Tak, strajk był o nią. Ale to był tylko pretekst, żeby ten strajk odpalić. Myślę, że rola Aliny Pienkowskiej czy Andrzeja Gwiazdy była wtedy większa.

   East News/ Bogdan Lis, Frasyniuk i Borusewicz w ECS
(East News/ Bogdan Lis, Frasyniuk i Borusewicz w ECS )

Czyli pomysł Działu Anny Walentynowicz nie przejdzie?

d7q2ov0

To jest po prostu propozycja rozwalenia instytucji, która świetnie funkcjonuje. To jest propozycja wysadzenia wszystkiego w powietrze. Co to znaczy jakiś niezależny od dotychczasowego dyrektora wewnętrzy dział? Tego by nikt, żaden dyrektor, w żadnej instytucji, nie przyjął. Więc na to zgody nie ma.

Są też zarzuty ze strony przedstawicieli Ministerstwa Kultury, że za mało uwagi poświeciliście tzw. Solidarności Walczącej?

Nie rozumiem nadawania jej szczególnego znaczenia. To znaczy, że my w Solidarności, nie walczyliśmy, tak? Solidarność Walcząca akurat w Gdańsku nie odgrywała zasadniczej roli. Pod koniec lat 80., w 1987, zaczęła funkcjonować jako niewielka grupa. Więc jeśli ktoś uważa, że była jakoś szczególnie ważna, to gratuluję wiedzy.

Czy Ministerstwo Kultury posługuje się, w celu przejęcia ECS, ”bolszewickim metodami”,jak mówi Władysław Frasyniuk?

O to trzeba pytać Władka. Ja o takich etykietkach nie rozmawiam.

d7q2ov0

Podziel się opinią

Share
d7q2ov0
d7q2ov0