WP

Baldwin IV - Król Trędowaty

• Baldwina IV zwano Trędowatym - cierpiał na tę nieuleczalną w średniowieczu chorobę
• Pierwsze objawy trądu u przyszłego władcy Królestwa Jerozolimy wykryto, gdy miał zaledwie kilka lat
• Okazało się, że młody Baldwin cierpi na najcięższą odmianę choroby, znaną dziś jako trąd lepromatyczny
• Pomimo wyniszczającej dolegliwości, król skutecznie przewodził państwu i dowodził armią
• Odparł m.in. atak Saladyna na Królestwo Jerozolimy
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bitwa pod Montgisard na obrazie Charlesa-Philippe''a Lariviere. W lewej części obrazu widać niesionego w lektyce Baldwina IV Trędowatego
Bitwa pod Montgisard na obrazie Charlesa-Philippe''a Lariviere. W lewej części obrazu widać niesionego w lektyce Baldwina IV Trędowatego (Wikimedia Commons)
WP

Król Jerozolimy Baldwin IV, zwany Trędowatym, został spopularyzowany w kulturze masowej przez głośny film ''Królestwo Niebieskie'' Ridleya Scotta z 2005 roku. Scena, w której grający władcę Edward Norton wypowiada słowa ''Ja jestem... Jerozolimą'', jest jedną z najbardziej poruszających w historii amerykańskiej kinematografii. Ale film - co nieuniknione w kinie historycznym - zawiera pewne uproszczenia. Jaki był naprawdę król Jerozolimy Baldwin IV?

Posłaniec Boga

Gdyby cech opisujących Króla Trędowatego szukać - jak chciała tego Zofia Kossak-Szczucka - pośród wersetów biblijnych, to trzeba by wskazać na te mówiące o wojownikach Boga, wspaniałych archaniołach tworzących swoistą ''straż przyboczną'' stwórcy świata, a także sięgnąć do Księgi Hioba. Baldwin IV był bowiem mężem opatrznościowym chrześcijaństwa. Władcą pokładającym wiarę w Boga, charyzmatycznym przywódcą i obrońcą dogmatów, a zarazem człowiekiem okrutnie doświadczonym przez los i skazanym na nieustanne cierpienie za życia. Jeśli więc Król Trędowaty bronił Królestwa Jerozolimskiego z taką odwagą i namiętnością, z jaką biblijni archaniołowie strzegli Królestwa Niebieskiego, a jego żywot był naznaczony bólem porównywalnym do cierpień Hioba, to znaczy, że jego miejsce powinno znajdować się na chrześcijańskich ołtarzach sławy.

Baldwin IV żył w latach 1161-1185 i był dzieckiem Amalryka I (od 1162 r. króla Jerozolimy) oraz Agnieszki de Courtenay. Najważniejszy wkład w jego wychowanie wniósł kronikarz i arcybiskup Wilhelm z Tyru, który zajmował się Baldwinem od 1170 r. To właśnie ten wszechstronnie uzdolniony duchowny miał dostrzec okropną dolegliwość przyszłego władcy Królestwa Jerozolimskiego. Chorobę, która okazała się być trądem w jego bardzo agresywnej i zabójczej postaci. Tak oto Wilhelm z Tyru opisywał zmiany w ciele swojego podopiecznego, gdy ten miał zaledwie 9 lat: ''Połowa jego ramienia i prawa dłoń były martwe... nie mógł ich czuć, nawet gdy były przyciśnięte albo ugryzione''. Według współczesnego historyka Bernarda Hamiltona, Baldwin IV cierpiał na najgroźniejszą odmianę trądu - tzw. trąd lepromatyczny - która wraz z jego dojrzewaniem regularnie postępowała, stopniowo i nieubłaganie pogarszając stan zdrowia nieszczęśnika.

WP

Pomimo tego Baldwin doskonale radził sobie w codziennych obowiązkach. Wykazywał fantastyczną pamięć, był pojętnym uczniem i uzdolnionym jeźdźcem. Staranne wychowanie Baldwina uczyniło z niego wspaniałego rycerza, który swoje postępowanie opierał na kodeksie honorowym, odwadze i pragnieniu obrony Ziemi Świętej przed muzułmanami, w czym widział nadrzędny cel swojego życia. Wielu historyków twierdzi, że rekompensatą za chorobę były jego nieprzeciętny intelekt, siła i charakter. Do tego należy też dodać bezgraniczną wiarę w chrześcijaństwo i niestrudzone dążenie do zjednoczenia wszystkich chrześcijan przeciwko wspólnemu islamskiemu wrogowi.

Król Trędowaty

W dniu 15 lipca 1174 roku, cztery dni po śmierci swego ojca Amalryka I, trzynastoletni Baldwin wstąpił na tron Królestwa Jerozolimskiego. Był już wówczas wymęczonym i wyniszczonym chorobą człowiekiem, choć nie przekroczył nawet jeszcze progu wieku dojrzałego, który w tej części świata wynosił 15 lat. Jednak sława Baldwina miała dopiero się wykuwać. Początkowo rządy w imieniu cierpiącego monarchy objęła regencja - najpierw na krótko Miles de Plancy, zaś następnie Rajmund III z Trypolisu. Najważniejszy okres władzy króla przypadł więc na drugą połowę lat siedemdziesiątych XII wieku.

W 1176 r. król Jerozolimy odwołał regencję, zaś rok później obronił Ziemię Świętą przed muzułmańskim najazdem sułtana Saladyna. Do historii przeszła tzw. bitwa pod Montgisard, stoczona 25 listopada 1177 roku pomiędzy siłami króla Baldwina IV a samym sułtanem. O znaczącej roli Króla Trędowatego w tej bitwie Edward Kabiesz napisał: ''Baldwin kazał nieść przed swoją niewielką armią relikwię Krzyża Świętego, a następnie modlił się pod nią. Ruszył do szarży na czele rycerzy. Widok bohaterskiego króla, który z obandażowanymi rękoma walczył w pierwszych szeregach, pobudził rycerzy do jeszcze większego wysiłku. Szarża była druzgocąca''. Chrześcijańscy krzyżowcy rozgromili muzułmanów, choć Królestwo Jerozolimskie - w rezultacie knowań możnych chrześcijan - znajdowało się w fatalnej kondycji, zaś armia Baldwina była co najmniej pięciokrotnie mniej liczna, niż wojska Saladyna. Tymczasem sułtan nieomal sam poległ w dolinie Montgisard, ostatecznie ratując życie ucieczką.

Słynny francuski XIX-wieczny malarz Charles-Philippe Larivière pokazał młodego króla jako zasiadającego w lektyce jednego z głównych dowódców bitwy pod Montgisard. W rzeczywistości Baldwin poruszał się o własnych siłach, nie tylko w pierwszych szeregach dowodząc armią krzyżowców, ale też żarliwie modląc się do towarzyszącego zbrojnym Krzyża Świętego, co podsycało morale wśród walczących chrześcijan. Ziemia Święta została obroniona, co - według zgodnej opinii historyków - było w decydującej mierze zasługą króla Baldwina IV.

WP

Zmierzch chrześcijańskiej Jerozolimy

Jednak Król Trędowaty nie zdołał przypieczętować zwycięstwa nad muzułmanami. Armia krzyżowców została znacząco osłabiona pod Montgisard. Śmierć poniosło około 1100 zbrojnych chrześcijan, a dotkliwie rany odniosło aż 750 wojujących. Nieskuteczny okazał się także pościg za Saladynem, który wkrótce zdołał obudować swoją potęgę. Rozejm zawarty pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami w 1180 r. szybko został zerwany w wyniku knowań i łupieży prowadzonych m.in. przez jednego z bohaterów bitwy pod Montgisard, chrześcijańskiego księcia Renalda z Châtillon. Regularnie napadał on na muzułmańskie karawany i statki, wykazując się przy tym ogromną brutalnością i bezwzględnością. Narażał w ten sposób chrześcijan na odwet ze strony sułtana Saladyna.

Stopniowo pogarszał się także stan zdrowia króla Baldwina IV, który w 1182 r. całkowicie utracił wzrok i zdolność samodzielnego poruszania się. Jego ręce i nogi pokrywały wówczas liczne rany, zaś twarz była zniekształcona. W 1183 r. Króla Trędowatego dopadła febra, która dokonała kolejnego spustoszenia jego organizmu. Realną władzę w Królestwie Jerozolimskim sprawował wówczas - z woli Baldwina – szwagier monarchy, regent Gwidon z Lusignan. Niestety, szybko okazało się, że nie jest godny powierzonej mu odpowiedzialności. Pomimo fatalnego stanu zdrowia, jeszcze w 1183 r. król Baldwin IV zdołał powrócić do samodzielnej władzy. Był świadomy trudnej sytuacji Królestwa Jerozolimskiego. Zagrażało mu kolejne muzułmańskie uderzenie, któremu przewodził pałający żądzą zemsty Saladyn. Chrześcijański władca zdołał jeszcze dwukrotnie ocalić zamek Kerak przez najazdem muzułmanów. Jednak jego rola sprowadzała się głównie do - po prostu - obecności: sułtan nie chciał szturmować obrony, której przewodził niesiony do walki na
noszach król.

Król Baldwin IV zmarł wiosną 16 maja 1185 r., kilka miesięcy po śmierci swojej matki Agnieszki de Courtenay. Nie zdołał obronić po raz drugi Królestwa Jerozolimskiego, które w 1187 r. na kilka lat znalazło się pod kontrolą Saladyna. Niezależnie od losów tego państwa, dzieje Baldwina IV pozwalają sądzić, iż był on urzeczywistnieniem chrześcijańskiego i rycerskiego etosu. Był postacią heroiczną, gotową dobyć miecza w obronie ideałów chrześcijaństwa. I - zarazem - człowiekiem pełnym honoru i wiary, choć głęboko doświadczonym przez los.

Król Trędowaty spoczął w krypcie Bazyliki Grobu Świętego. Jeden z najważniejszych obrońców chrześcijaństwa dotąd nie został wyniesiony na ołtarze, choć skala jego zasług przewyższa wielu ''świętych'' kościoła rzymskokatolickiego.

WP

Dr Konrad Sebastian Morawski

Polub WP Opinie
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Trafne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.
WP