WP Opinie
500+
21-03-2018 (17:48)

Z powodu 500+ stracili tanią siłę roboczą? Widocznie słabo płacą

"Ponad sto tysięcy kobiet zrezygnowało z pracy z powodu 500+! Czy rząd przewidział takie skutki!?"- napisała posłanka PO. Gdy skomentowałam ten wpis niewinnym: "Ponad 100 tysięcy dzieci odzyskało mamę. Straszne", posypały się na mnie gromy, jakie są możliwe tylko na Twitterze, i tylko w sprawach bez większego znaczenia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Opozycji po prostu nie wypada przyznać, że cokolwiek co PiS wymyślił ma sens
Opozycji po prostu nie wypada przyznać, że cokolwiek co PiS wymyślił ma sens (East News, Fot: Lukasz Piecyk/REPORTER)
WP

Swój komentarz Małgorzata Niemczyk zamieściła na Twitterze wczoraj. Posłanka Platformy zapominała najwyraźniej, że jej własna partia postulowała wprowadzenie 500+ od pierwszego dziecka i - już dzisiaj mogę się założyć o każde pieniądze - idąc do kolejnych wyborów będzie obiecywać co najmniej utrzymanie, jeśli nie rozszerzenie programu.

Ale do wyborów jeszcze dwa lata. Teraz mądrość etapu jest inna i po prostu nie wypada przyznać, że cokolwiek co PiS wymyślił ma sens. Nawet jeśli pojawiają się badania o istotnym wpływie 500+ na zmniejszenie biedy dzieci. Ale może dla posłanki Platformy to mniej ważne niż bieda przedsiębiorców, którzy zaczynają mieć problemy ze znalezieniem chętnych do ciężkiej fizycznej pracy za 1500 zł.

Nie zapominajmy: opieka również kosztuje

WP

Gdy skomentowałam wpis Niemczyk niewinnym: „Ponad 100 tysięcy dzieci odzyskało mamę. Straszne”, posypały się na mnie gromy, jakie są możliwe tylko na Twitterze, i tylko w sprawach bez większego znaczenia. Warto jednak prześledzić argumentację krytyków rządowego programu. Mówi ona bardzo wiele o mentalności niektórych środowisk i osób. Jeśli posłanka Platformy przeczytała ze zrozumieniem artykuł, który skomentowała, mogła zapoznać się z szerszym objaśnieniem zjawiska. Tak tłumaczy je współautorka badania Iga Magda:

"Decyzje te najczęściej są racjonalne ekonomicznie. Grupie kobiet nie opłaca się podejmować pracy, najczęściej za minimalną pensję. To za mało w porównaniu do kosztów podjęcia zatrudnienia, zwłaszcza kiedy mówimy o matkach małych dzieci, co często wiąże się z opłaceniem opieki nad dziećmi. Takie kobiety stają przed wyborem, dojeżdżać do pracy np. 30 kilometrów w sytuacji, kiedy w rodzinnej miejscowości nie ma żłobka, a babcia jest coraz starsza i coraz trudniej jej zaopiekować się dzieckiem. Pensja często nie równoważy tych kosztów. Wyniki naszych badań pokazują, że decyzję o odejściu z rynku pracy podjęły przede wszystkim kobiety słabiej wykształcone i gorzej zarabiające."

Jeśli polityk czyta takie uzasadnienie dla rezygnacji matek z pracy i nadal uważa, że jest to negatywny efekt programu 500+ to znaczy, że obchodzi go wyłącznie los biednych pracodawców. Stracili dostęp do taniej siły roboczej, bo ta woli zostać w domu z małym dzieckiem, niż harować dla nich za grosze tylko po to, żeby temu dziecku opłacić opiekę na czas swojej nieobecności.

Nie mogą znaleźć pomocy kuchennej i sprzątaczek. Straszne

WP

Nic nie poradzę, że nie potrafię współczuć, może po prostu trzeba zacząć lepiej płacić, żeby matka dostrzegła jakieś korzyści z powrotu do nisko płatnej i niesatysfakcjonującej pracy. Bo przecież 500+ nie zatrzymuje w domach polityczek, dziennikarek, prawniczek czy przedstawicielek innych zawodów, w których można zarobić godziwe pieniądze, albo przynajmniej mieć satysfakcję z ciekawej i potrzebnej pracy.

"Rola kobiety znowu została spłaszczona do garów i pieluch - tak całą tę sytuację postrzegają kobiety aktywne zawodowo" - mówił dwa lata temu Tomasz Limon, przedstawiciel pomorskich pracodawców w artykule w „Gazecie Wyborczej”, który dał początek serii dziennikarskich lamentów nad niedogodnościami 500+.

Żeby było zabawnie, artykuł w którym skrytykowano 500+ za „spłaszczanie roli kobiety do garnków i pieluch” dotyczył braku chętnych do pracy…pomocy kuchennej i sprzątaczki. No rzeczywiście, durne te matki, że z takich karier zawodowych porezygnowały i zamiast pracować w kuchni w restauracji, wolą „spłaszczać swoją rolę do garnków” w domu.

Jest wiele zawodów dających ogromną satysfakcję rekompensującą często niewystarczającą gratyfikację finansową, ale umówmy się - zawody, z których kobiety odchodzą przez 500+ do nich raczej nie należą, to praca, którą się wykonuje przede wszystkim dla pieniędzy.

WP

Udawanie na użytek politycznej naparzanki, że przerywają jakieś „kariery zawodowe”, i że jak zechcą wrócić do tych „karier” gdy dziecko pójdzie do przedszkola będą miały z tym problem bo świat pójdzie do przodu, jest po prostu śmieszne. A nawet gdyby tak faktycznie było - jest to zawsze wybór tych kobiet, nikt tu nikogo z rynku pracy nie wypycha. To zawsze jest świadoma, indywidualna decyzja. Mogę się tylko dziwić, że polityczka partii podobno liberalnej ma taki kłopot ze zrozumieniem i uszanowaniem jej.

Bo w podtekście większości komentarzy znajduję - czasami podany wprost - argument, że te matki są po prostu za głupie, żeby zrozumieć konsekwencje takiej decyzji, a ich wybór jest niedobry dla nich samych, bo przecież przerwa w opłacaniu składek to niższa emerytura…
Nawet jeśli tak ostatecznie będzie, to tak właśnie wybrały i nawet jeśli - zdaniem warszawki - są za głupie, żeby dobrze wybrać, ja daję im do tego prawo. I marzy mi się, że dla postępowych środowisk wybory kobiet, które wolą zostać z dzieckiem w domu niż pracować, będą równie zrozumiałe i godne uszanowania jak wybory kobiet, które zabiły trzecie dziecko bo w domu mają za mało miejsca na książki. W przeciwieństwie bowiem do niej, matki wybierające czasowo lub na stałe rolę "kury domowej" nikogo nie krzywdzą. Nawet siebie.

To nie tylko problem kobiet ze wsi i miasteczek

Pani poseł uważa, że bardzo źle się dzieje, bo matki wolą zostać w domu z dzieckiem niż iść do pracy, choć ciągle nie wiem dla kogo źle - matki, dziecka, czy oszczędnego pracodawcy. Ale to partia pani poseł miała całe dwie kadencje na wymyślenie co zrobić, żeby łączenie pracy zawodowej z macierzyństwem nie było takim wyzwaniem. Można też było zreformować system emerytalny tak, żeby niepracujące matki nie były pokrzywdzone. I żeby tym, które pracować chcą, się to zaczęło opłacać. Bo problem mają nie tylko kobiety z małych miejscowości. Oto jak wygląda sytuacja matki, która chciała pozostać aktywna zawodowo w mieście rządzonym od 13 lat przez wiceprzewodniczącą Platformy. Historia została opisana w sprzyjającej pani prezydent „Gazecie Wyborczej”:

WP

„A rekrutacji Iza przeszła już wiele. Najpierw były zapisy do żłobków publicznych i nadzieja na wolne miejsce dla jej synka. Gdy okazało się, że w każdej z trzech wybranych placówek, Maciuś jest średnio na 250. miejscu na liście oczekujących, Iza zaczęła dzwonić do prywatnych klubów malucha i żłobków. Za każdym razem w słuchawce padały te same słowa: „Nie mamy wolnych miejsc. Czy zapisać dziecko od września?” Wyjątkiem był anglojęzyczny żłobek na ul. Krochmalnej, gdzie w kwietniu zwolni się jedno miejsce. Iza z tej oferty jednak nie skorzysta, bo nie stać jej na czesne. Opłaty z wyżywieniem wynoszą tam ponad 2 tys. zł. – Gdybym wróciła teraz do pracy, większość moich zarobków poszłaby na sam żłobek – mówi Iza. Jeśli dodać do tego pozostałe wydatki, to mój etat starczyłby jedynie na utrzymanie syna”

Matka i dziecko nie będą tego żałować

Nie wiem czy Iza korzysta z 500+, ale chciałabym usłyszeć jak któraś z twitterowych mądral tłumaczy jej, jakie to dobre rozwiązanie oddać małe dziecko do żłobka i iść do pracy, w której się zarobi wyłącznie na opłacenie tego żłobka. Na pewno zrozumie. A w międzyczasie, jak czytam w artykule „Odkąd Maciuś skończył rok, Iza postanowiła: dość siedzenia w domu lub ciągłych spacerów po parkach. Jej syn potrzebuje więcej kontaktu z ludźmi. – Wczoraj byliśmy na zajęciach dla dzieci w Muzeum Historii Żydów Polskich, w zeszłym tygodniu w Muzeum Etnograficznym – mówi Iza. Regularnie chodzimy też na spotkania w klubach mam”.

Nie mam wrażenia, że Iza i jej syn będą kiedyś żałować tego wspólnego czasu, nawet jeśli decyzję o niepodjęciu pracy trochę wymusił brak miejsc w warszawskich żłobkach.

WP
Polub WP Opinie
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Trafne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.
WP