ycipk-4migy0

Tadeusz Gadacz: Czy łza dziecka jest warta biletu do nieba? (OPINIA)

Poeta i ksiądz Jan Twardowski chciał zostać pochowany na Powązkach. Uznał, że nie jest godny spocząć w krypcie Świątyni Opatrzności Bożej. Nie uszanowano jego woli. Teraz w krypcie katedry w Poznaniu, w asyście dostojników, pochowamy arcybiskupa Juliusza Paetza. Wbrew woli jego ofiar.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ks. Jan Twardowski.
Ks. Jan Twardowski. (Fotonova, Fot: Czeslaw Czaplinski)
ycipk-4migy0

Ks. Józef Tischner, pisząc kiedyś o istocie chrześcijaństwa. stwierdził, że dokonało ono desakralizacji sacrum, a w miejsce sacrum odkryło sanctum. Wraz objawieniem chrześcijańskim przestały istnieć święte góry, rzeki, ale także instytucje i urzędy. Świętością stał się sam człowiek, z którym Bóg utożsamił się w swoim Synu Jezusie Chrystusie. "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili" (Mt 25,40).

To szczególne utożsamienie się Boga z człowiekiem ma jeszcze i ten wymiar, że to nie urzędy i tytuły uświęcają człowieczeństwo, lecz odwrotnie, to człowieczeństwo może uświęcić urzędy i tytuły.

ycipk-4migy0

Biskup otwarty na krzywdę

W ostatnich dniach zmarło dwóch polskich biskupów, biskup włocławski ks. prof. Bronisław Dembowski i emerytowany arcybiskup poznański Juliusz Paetz. Reprezentowali ten sam Kościół. Biskup Dembowski, profesor filozofii, m.in. sekretarz Komisji Episkopatu ds. Dialogu z Niewierzącymi, uczestnik obrad Okrągłego Stołu, był człowiekiem skromnym, otwartym, niezmiernie wrażliwym na ludzką krzywdę. Zgodnie ze swoją wolą, ma zostać pochowany w podziemiach katedry we Włocławku.

Arcybiskup Juliusz Paetz, biskup łomżyński, następnie poznański, wykorzystywał swoją sakralną władzę, urząd i tytuł do wykorzystywania seminarzystów.

Nie mogę i nie chcę tego w tej chwili osądzić, ale być może, uważał, że to nie człowieczeństwo jest święte, a biskupia sakra jest tarczą, której można użyć jako usprawiedliwienia dla wielu czynów.

ycipk-4migy0

Kontrowersyjny projekt Klaudii Jachiry. Joanna Mucha przestrzega

Tak z pewnością uważali jego dawni i dzisiejsi obrońcy, którzy dla obrony urzędu, świętości święceń, kościelnej władzy, gotowi byli i są składać w ofierze indywidualne ludzkie cierpienia.

Kamień młyński

ycipk-4migy0

Być może obrońcy Juliusza Paetza zapomnieli słów Biblii: "Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza". (Mt 18,6).

Być może nie przeczytali Fiodora Dostojewskiego. Jego znamiennych słów: "Czy jedna łza dziecka jest warta biletu do nieba?"

Nie wiem, jaka była wola abpa Paetza co do miejsca jego pochówku. Jak jednak można się dowiedzieć z komunikatu Archidiecezji Poznańskiej: "Miejsce pochówku oraz forma pogrzebu są zgodne z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego".

Jeśli tym miejscem pochówku będzie krypta katedry poznańskiej, to można mieć zasadnicze wątpliwości, czy owe normy Kodeksu Prawa Kanonicznego są zgodne z normami moralnymi i tradycją Kościoła. Według tradycji kościoły wznoszone były na kościach męczenników.

ycipk-4migy0

Można zatem postawić zasadne pytanie: jaki będzie fundament dalszych dziejów polskiego Kościoła? Wszak warto przypomnieć, że katedra poznańska jest najstarszą polską katedrą, położoną na Ostrowie Tumskim, miejscem pochówku pierwszych władców Polski i przypuszczalnie miejscem chrztu Mieszka I.

Śpieszmy się kochać ludzi

Należy trzymać się zasady, by o zmarłych nic złego nie mówić. Jednak między "nic nie mówić” a wyróżniać jest zasadnicza różnica. Nie da się oddzielić śmierci i ostatniego pożegnania od życia. Dlatego na koniec życia arcybiskupa będzie kładło się cieniem cierpienie jego ofiar. Nie wiadomo, ile ich było i jaki był wymiar tych cierpień, gdyż ksiądz arcybiskup nie przyznał się do winy, a Watykan nie wszczął wobec niego żadnego procesu kanonicznego.

ycipk-4migy0

Na marginesie, warto przypomnieć sobie, przy tej okazji, postać wybitnego kapłana, wrażliwego człowieka, ks. Jana Twardowskiego, który uznał, że nie jest godny spocząć w krypcie Świątyni Opatrzności Bożej. Chciał spocząć na warszawskich Powązkach. Pochowano go w krypcie wbrew jego woli. Warto przytoczyć jego znane słowa: "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą".

Znany i szanowany ksiądz Jan Kaczkowski (twórca puckiego Hospicjum im. św. Ojca Pio, autor publikacji m.in. "Życie na pełnej petardzie”) też wybrał skromność: spoczął na rodzinnym, sopockim cmentarzu.

Każdemu zmarłemu należy się modlitwa. Po chrześcijańsku trzeba przebaczyć i oddzielić zło uczynków od sprawcy.

Czego jednak wyrazem będzie obecność arcybiskupów i biskupów na pogrzebie Juliusza Paetza? Czy w tej sytuacji tylko modlitwy za zmarłego? Nie sądzę. Polska lubi ceremonialne, barokowe pochówki, niezależnie od tego, kogo akurat ”chowa”.

Prof. Tadeusz Gadacz jest filozofem, etykiem, religioznawcą i uczniem księdza prof. Józefa Tischnera

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Opinie
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Trafne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4migy0

ycipk-4migy0
ycipk-4migy0