ycipk-4migy0

Koziński: PiS kontra reszta świata. Bohaterowie są zmęczeni (Opinia)

W nowej kadencji Sejmu już nie wystarczy krzyknąć: "Dzik jest dziki, PiS jest zły". To nie będzie czas wielkich, spektakularnych akcji. Za to jest szansa, że polska polityka stanie się bardziej merytoryczna.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Adrian Zandberg podczas pierwszego posiedzenia Sejmu.
Adrian Zandberg podczas pierwszego posiedzenia Sejmu. (PAP, Fot: Paweł Supernak)
ycipk-4migy0

Co wiemy o polskiej polityce dzień po wystąpieniu premiera? Że obecna kadencja Sejmu będzie podobna do poprzedniej. Choć też da się wyróżnić kilka zasadniczych zmian w porównaniu z latami 2015-2019.

Podobieństwo jest jedno: cały czas PiS jest kontra reszta świata. Niby oczywistość, że opozycja jest przeciwko rządzącym, ale jednak w czasach rządów PO-PSL sejmowi przeciwnicy obozu władzy nie ustawiali się na pozycjach totalnej negacji. Wtedy jedynie PiS mocno krytykował rządzących, inne ugrupowania do tego się nie posuwały.

Po 2015 roku oś podziału na władzę i opozycję jest bardzo wyraźnie narysowana. W poprzedniej kadencji trochę rozmywał go Kukiz. Ale tego ruchu właściwie już nie ma. Już widać, że także Konfederacja nie zamierza brać jeńców i że przypuści frontalny atak na rząd.

ycipk-4migy0

Expose premiera. Morawiecki stanowczo: dzieci są nietykalne

Atak wziął górę

Natomiast początek obecnej kadencji sugeruje, że polityczne akcenty rozłożą się inaczej. Wcześniej po stronie opozycji dominacja Platformy była tak silna, że jej pomysły na atak na PiS brały wyraźnie górę. Inni (przede wszystkim Nowoczesna, ale też PSL) się do nich dostosowywali.

ycipk-4migy0

W poprzedniej kadencji PO dążyła do przesilenia. Cały czas wierzyła (albo przynajmniej podtrzymywała mit), że uda się doprowadzić do jednej walnej bitwy, w której rzuci PiS na kolana.

To się nie udało, PiS z dużą przewagą wygrał wybory parlamentarne. I już wyraźnie widać, że opozycja będzie działać inaczej. Koniec z wielkimi szarżami. Teraz obóz władzy powinien się raczej przygotować na serię drobnych potyczek gdzieś na obrzeżach. Na atak na przednie straże, na próbę zajęcia taborów, na jakieś akty małej dywersji.

Kto jest lepiej przygotowany?

Taka sytuacja wcale nie musi być dla PiS wygodniejsza. Wcześniej musiał po prostu odpierać ataki. Rywale nacierali ławą, a on musiał się przed tym bronić.

ycipk-4migy0

Teraz obrona będzie wymagała większej subtelności. Platforma dalej będzie uderzać z całej siły na odlew, ale w tym samym czasie PSL będzie próbował subtelnych sztychów, Lewica sięgnie po przekupstwo, a Konfederacja zacznie namawiać zwolenników PiS do buntu w ich obozie.

Żadne z tych zagrożeń – pojedynczo – nie będzie tak groźne, jak to, co się działo w poprzedniej kadencji. Ale ich suma może okazać się dużo trudniejsza do zneutralizowania.

Tym bardziej, że PiS jest zmęczony. Owszem, ma cały czas dużą przewagę, ale jednak cztery lata już nadwątliły ich siły. A jeszcze czeka go konieczność uporania się z pułapką, jaką na rządzących zastawia rzeczywistość: spowolnieniem gospodarczym.

Do tego należy dodać naturalne zużywanie się władzy. Przecież takie sprawy jak afery wokół Mariana Banasia, czy lotów Marka Kuchcińskiego zawsze pozostawiają ślady.

ycipk-4migy0

Zaczął się ferment

Szansą dla PiS może okazać się za to dywersyfikacja opozycji. Ta przestała mówić jednym głosem, także dlatego, że po jej stronie zaczął się ferment. Wyraźnie widać, że i PSL, i (przede wszystkim) Lewica nie zamierzają traktować PO za bezapelacyjnego lidera. Zacznie się podjazdowa walka między sobą w tym gronie. Im bardziej zaciekła, tym PiS będzie łatwiej.

W tym sensie symboliczna dla tej kadencji może się okazać kwestia limitu 30-krotności składek ZUS. Wydawało się, że to hermetyczny temat, dotyczące bardzo wąskiej grupy Polaków – a jednak wywołał duże napięcie, ostatecznie rząd musiał się wycofać ze swojej propozycji zmian. Właśnie wokół tego typu tematów będzie się rozgrywała ta kadencja.

Potwierdził to niejako wtorkowy wyrok TSUE – także daleki od jednoznaczności. Nie było w nim niczego z siły wyroku w sprawie Sądu Najwyższego. Został napisany tak skomplikowanym prawniczym językiem, że każdy dostrzegł w nim to, co chciał.

ycipk-4migy0

Tak naprawdę, w tej kadencji Sejmu liczyć się będzie przede wszystkim dobra kondycja posłów i ich ugrupowań. Trzeba będzie mieć dużo siły, by wytrzymać kolejne drobne starcia, Te co chwila będą wybuchać.

Archaiczny Schetyna

Ale ważne jest też przygotowanie merytoryczne. W tej kadencji już nie wystarczy krzyknąć ”Dzik jest dziki, PiS jest zły, żeby zapunktować”. Te drobne starcia będą się często rozgrywać wokół tematów ekonomicznych jak sprawa ZUS. To wymaga wiedzy eksperckiej, ale również wizji państwa. Bez niej, bez umiejętności nakreślenia szerszego obrazu nie da się skutecznie włączyć do sporu.

Zalążkiem zmiany tego stanu rzeczy było rzeczowe exposé Mateusza Morawieckiego. Ale też merytoryczne odpowiedzi Adriana Zandberga i Władysława Kosiniaka-Kamysza. Tradycyjnie antypisowski Grzegorz Schetyna wypadł w tym towarzystwie po prostu archaicznie.

Bez względu na to, kto wyjdzie z tego politycznego starcia zwycięsko, konieczność prowadzenia merytorycznej dyskusji sprawi, że polska polityka za cztery lata będzie na wyższym poziomie. Wyższym niż teraz.

Polub WP Opinie
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Trafne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4migy0

ycipk-4migy0
ycipk-4migy0