Trwa ładowanie...
d11ikfw

Koziński: Pierwsze posiedzenie Sejmu? Raczej nuda. Ale nowy parlament może nie przetrwać roku (OPINIA)

W Sejmie nic wielkiego nie zadzieje się do wyborów prezydenckich. Do tego czasu politycy PiS się uciszą. Ale staną na głowie, by nie stracić Andrzeja Dudy. Czyli władzy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
PiS zrobi wszystko, by zwiększyć szanse reelekcji Andrzeja Dudy
PiS zrobi wszystko, by zwiększyć szanse reelekcji Andrzeja Dudy (East News)
d11ikfw

Najważniejszym akcentem wtorkowego pierwszego posiedzenia Sejmu IX kadencji będzie wybór nowego marszałka. Ale będzie to akt formalny, przecież od co najmniej kilku dni wiadomo, że zostanie nim (znowu) Elżbieta Witek. Dlatego też więcej znaków pojawia się wokół Antoniego Macierewicza, który obejmie honorowy tytuł marszałka seniora.

Macierewicz to polityczny solista, przyzwyczajony do tego, że robi przede wszystkim to, co mu w duszy gra, a nie to, co w danym momencie przewiduje taktyka jego zespołu. Owszem, w ostatnich dwóch latach – od kiedy przestał pracować w MON – umiał powściągnąć własne ambicje i dostosował się wytycznych płynących z centrali.
Ale czy zrobi to również teraz?

Na pewno pamięta, jak ciepło został przyjęty marszałek senior poprzedniej kadencji Kornel Morawiecki, jak uważnie słuchano jego wystąpienia otwierającego obrady Sejmu. Czy teraz Macierewicz będzie chciał również wykorzystać ten moment, by przedstawić swoje polityczne (życiowe) credo? Pewnie tak.

d11ikfw

Pytanie jest inne: czy w tym momencie weźmie u niego górę jego temperament polityczny, czy poczucie dyscypliny. Bo jeśli to pierwsze, to istnieje ryzyko, że poważnie zakłóci on plany PiS-u oraz Andrzeja Dudy.

Wojna podjazdowa

Już sam fakt, że prezydent zgodził się, aby Macierewicz został marszałkiem seniorem, był zaskoczeniem – przede wszystkim ze względu na to, jak obaj toczyli ze sobą podjazdową wojnę na to, kto ma więcej do powiedzenia w MON (cytat o "ubeckich metodach" powracał ostatnio wielokrotnie). Mimo to Duda powierzył mu tę honorową funkcję.

d11ikfw

Jak tłumaczyli urzędnicy z kancelarii prezydenta, przesądzająca była jego imponująca karta z lat opozycji antykomunistycznej.

Wystąpienie otwierające obrady Sejmu IX kadencji wygłoszone przez współzałożyciela KOR-u skupi na sobie uwagę. A co potem? Jeśli Macierewicz nie wygłosi przy tej okazji jakiejś kontrowersyjnej tezy, to pewnie nic, co zapadnie na dłużej w pamięć się nie wydarzy.

Wybór nowego marszałka, orędzie prezydenta, ślubowanie posłów, dymisja starego rządu. Wszystko ważne ze względów proceduralnych – ale nie są to wydarzenia, które przyciągną uwagę. Bez historii.

Żadnych gwałtownych ruchów

I tak ma być – przynajmniej w zamyśle Nowogrodzkiej. Sygnały, jakie stamtąd płyną, wyraźnie pokazują, że w najbliższym czasie nie dojdzie do żadnych gwałtowniejszych ruchów.

d11ikfw

Mateusz Morawiecki ma nowy rząd. Bartłomiej Sienkiewicz: "Kompletnie nieinteresujące"

Oczywiście, w polityce nigdy nie należy mówić nigdy, ale prawie na pewno w najbliższych miesiącach nie wydarzy się nic, co dałoby się porównać ze starciem o Trybunał Konstytucyjny, które obserwowaliśmy równo cztery lata temu. Pewnie nie zdarzy się nawet nic takiego, co by wygenerowało emocje porównywalne ze starciami między marszałkiem Kuchcińskim a posłami Szczerbą i Nitrasem w poprzedniej kadencji. Z prostej przyczyny – bo PiS będzie za wszelką cenę chciał unikać zatargów.

Prawo i Sprawiedliwość chce ich uniknąć z prostej przyczyny: bo wie, że ich kandydat w wyborach prezydenckich musi zdobyć ponad 50 proc. Realizacja tego celu wymaga pełnej koncentracji. Nie można sobie pozwolić na zrażenie choć jednego potencjalnego wyborcy.

d11ikfw

Już mamy tego pierwsze zapowiedzi. Przede wszystkim skład nowego rządu, w którym nie ma żadnej kontrowersyjnej nominacji. Widać wyraźne przesunięcie akcentów w kierunku centrum, w stronę uspokojenia politycznego. Ma być więcej gospodarki, mniej polityki – a więc będzie spokojniej.

Także podczas 11 listopada nie pojawiło się ani jedno choć trochę mocniejsze słowo, bardziej kontrowersyjna teza. Wyraźnie widać, że Nowogrodzka chce, żeby skrót PiS wymawiano jak "peace" (wyraz po angielsku oznaczający spokój).

Wiatr we wszystkie żagle

PiS stanie na głowie, żeby wygrać wybory prezydenckie – bo wie, że jak straci duży pałac, to kolejne trzy lata tej kadencji będą zmarnowane. Prezydent ze strony opozycji miałby wystarczająco dużo kompetencji do tego, żeby zablokować wszelkie działania obozu władzy. To by sprawiło, że rząd byłby w stanie tylko administrować krajem, trudno byłoby to nazwać rządzeniem.

d11ikfw

Tusk nie wystartuje w wyborach prezydenckich. Michał Kamiński: zachował się jak Kaczyński

Nie chodzi tutaj tylko o komfort władzy. Z perspektywy PiS-u dużo ważniejsza byłaby dynamika polityczna. Wygrana opozycji w wyborach prezydenckich byłaby potężnym uderzeniem wiatru w jej plecy. Ten wiatr napełniłby jej wszystkie żagle, nagle poczułaby ona, że PiS jest do pokonania.

Natychmiast podniosłyby się żądania przedterminowych wyborów. Opozycja dążyłaby do tego ze wszystkich sił – bo wiedziałaby, że to jej szansa na odzyskanie Sejmu. Prezydent by ją w tym wspierał. Nie jest powiedziane, że PiS zdołałby to zablokować. I wcale nie ma pewności, czy zdołałby utrzymać władzę po kolejnych wyborach.

d11ikfw

Dlatego w najbliższych miesiącach nie wydarzy się nic, co mogłoby osłabić pozycję Dudy. Wszystko zostanie ułożone tak, żeby zwiększyć szanse jego reelekcji. A to oznacza, że najbliższe miesiące mogą być politycznie wyjątkowo nudne – jakby rządziła w Polsce partia ciepłej wody w kranie, a nie partia czynu i ściągania cugli.

Nowe reformy Kaczyńskiego?

Jednak jeśli Andrzej Duda wygra, wtedy PiS uzna, że ma pełne przyzwolenie od Polaków na głębokie zmiany w kraju.

Czytaj również - Antoni Macierewicz marszałkiem seniorem. Znamy kulisy decyzji prezydenta

W tym sensie kadencja obecnego Sejmu zacznie się po wyborach prezydenckich. Jeśli wygra w nich Andrzej Duda, dopiero wtedy przekonamy się, jakie dalsze zapędy reformatorskie ma Jarosław Kaczyński. A jeśli wygra w nich kandydat opozycji, zacznie się walka o to, by doprowadzić do jak najszybszych wyborów parlamentarnych. Istnieje więc możliwość, że ten Sejm nie przetrwa nawet roku.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d11ikfw

Podziel się opinią

Share
d11ikfw
d11ikfw