ycipk-4mzo28

Bruncz: "Tęczowa msza wywołała 'ogólnonarodową e-burzę'. Jej celem wcale nie było parodiowanie" (Opinia)

Podczas gdy jedni podnoszą larum nad kolejnym bezpardonowym, brutalnym, wściekłym i celowym atakiem na poobijane chrześcijaństwo, drudzy widzą tylko durszlak przy happeningowym nabożeństwie zorganizowanym przez gejowskiego aktywistę i lidera – bodajże – jednoosobowej wspólnoty, której nie udało się nawet uzyskać oficjalnej rejestracji w Polsce.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Parada Równości 2019
Parada Równości 2019 (East News, Fot: Rafał Gaglewski)
ycipk-4mzo28

I tak oto arcymarginalne wydarzenie zorganizowane przy okazji Parady Równości, w którym uczestniczyła garstka ludzi, błyskawicznie wywołało lawinę komentarzy i reakcji, jakby doszło, co najmniej, do oficjalnego obwołania bożka Baala królem Polski. Cała sprawa pokazuje, że media uwielbiają mówić o religii i kochają wszelkie eskalacje z nią związane.

Co się więc wydarzyło? Cóż, punktów widzenia – jak to zazwyczaj bywa – jest wiele. Ale w telegraficznym skrócie: w ramach Parady Równości w Warszawie odbyło się tzw. nabożeństwo ekumeniczne. Nie do końca wiadomo, co było w nim ekumenicznego. Prowadził je zasłużony dla ruchu LGBT w Polsce działacz Szymon Niemiec, który od kilkunastu lat uaktywnia się na polu religijnym – raz w osnowie protestanckiej, a raz w katolickiej oprawie.

Burza wokół deklaracji LGBT+ w Warszawie. Paweł Rabiej komentuje

ycipk-4mzo28

Kim jest Szymon Niemiec?

Szymon Niemiec – który sam siebie tytułuje "Jego Ekscelencją Księdzem Biskupem" – był/jest (to właściwie trudno ustalić) liderem prawdopodobnie zlikwidowanej już wspólnoty o nazwie Ekumeniczny Kościół Katolicki w Polsce, która w żaden sposób nie była i jest powiązana z oficjalnie prowadzonym ruchem ekumenicznym.

Jest nazwa, jest jakiś adres, jest nawet strona internetowa, jakaś rozpoznawalność, jest pomponik i ornat. I odbyło się nabożeństwo, które do złudzenia przypominało katolicką mszę. Najprawdopodobniej prowadzone było z zastosowaniem rzymskokatolickiego mszału zatwierdzonego przez Konferencję Episkopatu Polski do wewnętrznego użytku przez Kościół rzymskokatolicki w Polsce i tylko ten.

ycipk-4mzo28

Wszelkie próby użycia tej księgi poza strukturami tegoż Kościoła, powinny uzyskać zezwolenie stosownych władz kościelnych, właśnie celem uniknięcia zamętu, irytacji i oskarżeń o podszywanie się pod Kościół rzymskokatolicki. W ceremonii uczestniczył (współcelebrował ją) pan w durszlaku – zapewne z ruchu pastafariańskiego – a całość wywołała zrozumiałe oburzenie wielu katolików, że oto parodiuje się mszę katolicką, a może nawet obraża się samego Pana Boga.

Nie było żadnej mszy, nie było parodii

ycipk-4mzo28

To, co nie ulega wątpliwości to fakt, że ceremonia nie była mszą rzymskokatolicką oraz, że ktoś nieznający osoby Szymona Niemca mógł odnieść wrażenie parodii i celowego szkalowania katolickich uczuć religijnych. Niemniej, podobne do rzymskokatolickich liturgie odbywają się w kilku wspólnotach (niektóre nawet są zarejestrowane) w Polsce i kilkuset na świecie, które praktykując katolicką obrzędowość, nie są związane z Kościołem rzymskokatolickim.

Tym bardziej zaskakujące jest, że niektórzy publicyści prawicowi podkreślający przywiązanie do katolickich wartości, zaczęli wiązać Szymona Niemca i ową "tęczową mszę" z protestantyzmem czy ekumenizmem w ogóle, chodząc – delikatnie mówiąc – na duże skróty w dochowywaniu staranności przy ukazywaniu międzywyznaniowych zależności.

East News
Podziel się

W końcu obrzędowość katolicka, protestancka czy nawet prawosławna to szeroka rzeka z różnymi dopływami i odpływami, które trudno w formacie Twittera czy publicystycznego oburzenia sprowadzić do zero-jedynkowego komunikatu. Wiedzą to nie tylko liturgiści, ale każdy, kto ma minimum rozeznania w różnych tradycjach i nie poprzestaje na dość czarno-białym stwierdzeniu "tak jest po protestancku, a tak po katolicku".

ycipk-4mzo28

Ale kto się interesuje takimi drobiazgami, skoro łatwiej jest wywołać ogólnonarodową e-burzę wokół modlitwy paru osób, których celem zapewne nie było parodiowanie czegokolwiek, a wyrażenie siebie czy jakichś swoich przekonań za pomocą narzędzi, które są dla nich bliskie czy w jakiś sposób zrozumiałe. Co innego, że te narzędzia mogły być i są powodem zgorszenia dla ludzi, którzy widzą w całym marginalnym przedsięwzięciu atak na Polskę katolicką. I ta optyka ma też swoje racje.

Duszpasterska strefa zero

Jak grzyby po deszczu rozlały się komentarze oburzonych domagających się pomsty organów państwowych i prawdziwych Polaków, którzy ochoczo staną w kolejce do odcinania ręki/rąk prawdziwie czy rzekomo podnoszonych na Kościół, nawet jeśli – jak to mawia pewien klasyk - chodzi o odcinanie, strzelanie tudzież eliminowanie jedynie symboliczne.

ycipk-4mzo28

Na Paradzie Równości nie było przedstawicieli delegowanych z oficjalnych Kościołów działających w Polsce – być może uznali, że to nieodpowiednie miejsce, taka duszpasterska strefa zero o wysokim stopniu skażenia, w której być nie warto, nie wypada, a być może nawet nie wolno i lepiej obserwować z daleka. Trudno się zatem dziwić, że próżnię wypełniają inni, którzy związani od lat z Paradą Równości na tyle na ile potrafią i rozumieją, inscenizują się w dostępnych przestrzeniach.

Oprócz grupki skupionej wokół Szymona Niemca, po drugiej stronie ulicy, stali sympatycy tradycjonalistycznego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X (lefebryści), którzy z proporcem i różańcami modlili się o "zagubionych", czyli ludzi przygotowujących się do Parady Równości. Rzeczywiście, dwa różne światy, dwa ekstrema, a wymowne jest to, że oni tam duszpasterzowali tylko jakby na inną melodię. Taka tęczowa różnorodność.

Polub WP Opinie
ycipk-4mzo28
ycipk-4mzo28
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Trafne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4mzo28