ycipk-3tri6a

Śmierć Magdy Żuk: Egipt gra Polsce na nosie. Dlaczego nie chcą wydać dokumentów?

Magda Żuk zmarła tragicznie w egipskim kurorcie niemal pół roku temu. Pamiętam, jak sprawą tą żyła większość Polaków. Rozmowy na ten temat słyszałem nie tylko kilka dni po całym zdarzeniu w hotelu w Marsa Alam, ale nawet parę tygodni później w warszawskich autobusach. Nie zapomnę też hucznych wystąpień ministra Zbigniewa Ziobry, który zapewniał o profesjonalnym działaniu służb. I co z tego? Gwałt, porwanie, narkotyki, choroba psychiczna? Do dziś nie wiemy, co tak naprawdę się tam wydarzyło. Pomóc mogliby Egipcjanie, ale...
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Minister Ziobro pisze list do egipskiej prokuratury. Chce szybkiego przekazania dokumentów. (Foto: Markus W. i Magdalena Żuk)
Minister Ziobro pisze list do egipskiej prokuratury. Chce szybkiego przekazania dokumentów. (Foto: Markus W. i Magdalena Żuk) (Facebook.com)
ycipk-3tri6a

27-letnia Magdalena Żuk zmarła w kwietniu w wyniku obrażeń odniesionych na skutek wypadnięcia z okna szpitala w Marsa-Alam w Egipcie. Ponieważ już od kilku dni bardzo dziwnie się zachowywała, a do sieci trafiło nagranie, na którym nie była nawet w stanie odpowiedzieć na najprostsze pytania, zagadkowa historia zainteresowała bardzo wielu Polaków.

W środę do mediów wyciekła informacja, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro "zwrócił się w liście do egipskiej prokuratury o szybkie przekazanie dokumentacji na temat zmarłej Polki". Jak to możliwe, że do tej pory Egipt nie przekazał nam pełnych wyników sekcji zwłok, prowadzonych na miejscu specjalistycznych badań, a także dokumentacji medycznej Magdy Żuk ze szpitali w Port Ghalib i w Hurghadzie?

Czytaj także: Jest decyzja prokuratury. Wydłużają śledztwo ws. śmierci Magdaleny Żuk

ycipk-3tri6a

Brak współpracy czy złe chęci?

Kilka dni po całym zdarzeniu przyjechałem do hotelu, gdzie rozgrywała się ta tragedia. Wszystko wyglądało tam zupełnie normalnie. Obsługa i dyrekcja byli otwarci i pomocni. Nikt nie sprawiał wrażenia osoby zamieszanej w jakikolwiek nielegalny proceder. Podobnie było w szpitalu w Port Ghalib. Dyrektor placówki zaprosił nas nawet do swojego gabinetu i spokojnie wyjaśniał trudny proces hospitalizacji polskiej turystki. Realia panujące w kurortach znacznie odbiegają jednak od tych w pozostałych częściach kraju. Współpraca z egipskim rządem, służbami bezpieczeństwa czy prokuraturą, to nielada wyzwanie. Egipt to przecież państwo gdzie zaledwie 4 lata temu rząd obalano w wyniku krwawego wojskowego zamachu stanu. Nawet polski MSZ oficjalnie "odradza podróże do Egiptu". Nic więc dziwnego, że współpraca z tym krajem źle się układa, a proste przesłanie dokumentów sprawia aż tyle problemów.

Z drugiej jednak strony, znający te realia szef resortu sprawiedliwości zapewniał Polaków, że sprawa prowadzona jest w sposób profesjonalny. - Prokuratura udostępniła nam akta sprawy. Przeczytałam je, ale tam nic nie ma. Strona egipska nie przekazała żadnych dokumentów - żali się w rozmowie z WP siostra Magdaleny Żuk Anna Cieślińska, która uważa, że dziewczyna została zamordowana. - Nie wiem, co robić. Obiecywano nam coś innego. Minister Ziobro sam wyszedł z inicjatywą konferencji, zadeklarował pomoc, a nic nie zrobił. My go o to nie prosiliśmy. Nie ma żadnych jego zapowiedzi, że współpracuje z Egiptem. Dostali tylko urzędową notatkę, gdzie jest wypisane, co robili, kogo i kiedy przesłuchali, a nie ma treści zeznań, nagrań z monitoringu, wyników sekcji zwłok i badań toksykologicznych – dodaje.

ycipk-3tri6a

ZOBACZ WIDEO: Polacy z hotelu w Marsa Alam o rezydencie i kurorcie

Czy Magda Żuk nagle zachorowała?

Przypomnijmy jednak sensacyjne doniesienia o tym, że do profesjonalnego prześwietlenia całej sprawy powołany został specjalny zespół złożony m.in. z oficerów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego Policji. Czy doświadczonym ekspertom, pracującym na miejscu dziennikarzom i detektywom Krzysztofa Rutkowskiego, naprawdę nie udało się nic ustalić? Nie do końca. Brak jednoznacznych komunikatów to też odpowiedź. Może to oznaczać, że przesłuchanie ponad 100 świadków i przeprowadzenie setek czynności śledczych wykluczyły tezy o porwaniu, morderstwie i gwałcie. Gdyby chodziło o tak poważne zdarzenia, zapewne już byśmy o tym wiedzieli. Jedynym realnym wytłumaczeniem tak dziwnego zachowania młodej Polki zostaje więc chyba tylko teoria o nagłym uaktywnieniu się choroby psychicznej. Jakiej i dlaczego - to pytanie do psychiatrów i psychologów.

ycipk-3tri6a
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Trafne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3tri6a

ycipk-3tri6a
ycipk-3tri6a