Trwa ładowanie...
Simon Upton
08-09-2016 19:51

Simon Upton: Prawdziwy koszt zanieczyszczonego powietrza

Obecny poziom zanieczyszczeń powietrza realnie skraca długość życia. Powoduje ból i cierpienie u dzieci i dorosłych, a także wpływa negatywnie na poziom produkcji żywności i to w czasie, gdy musimy wyżywić największą w historii populację. Skażenie powietrza to już nie tylko kłopot gospodarczy, ale problem natury moralnej - pisze Simon Upton. Artykuł w języku polskim ukazuje się wyłącznie w WP Opiniach, w ramach współpracy z Project Syndicate.

Share
Simon Upton: Prawdziwy koszt zanieczyszczonego powietrzaŹródło: AFP, fot: FRED DUFOUR
d39uesb

Wyróżnia się dwa główne rodzaje zanieczyszczenia powietrza - wewnątrz i na zewnątrz budynków. Dla najbiedniejszych rodzin, które opalają kuchnię węglem lub obornikiem, najpoważniejszym problemem będzie smog w domu. W miarę rozwoju gospodarki następuje elektryfikacja, motoryzacja i urbanizacja, a wraz z nimi zanieczyszczenia zewnętrzne stają się większym problemem.

Nowe, czystsze technologie są już dostępne, a wraz z nimi nadzieja na poprawę jakości powietrza. Niestety politycy zazwyczaj skupiają się na kosztach poszczególnych działań, zamiast wziąć pod uwagę cenę, którą płacimy za ich bierność. Rozwój ekonomiczny, rosnące zapotrzebowanie na energię, nieunikniony wzrost emisji zanieczyszczeń i rosnąca koncentracja cząstek stałych i ozonu - to wszystko sprawia, że nasza dotychczasowa polityka jest całkowicie anachroniczna.

Nowy raport OECD - "Gospodarcze konsekwencje zanieczyszczenia powietrza na zewnątrz budynków" (ang. The Economic Consequences of Outdoor Air Pollution) pokazuje, że w 2060 r. zewnętrzne zanieczyszczenia będą powodować od 6 do 9 milionów przedwczesnych zgonów rocznie (w roku 2010 liczba ta wynosiła 3 miliony). To oznacza, że co 4-5 sekund będzie umierał człowiek. W ciągu następnych 45 lat 200 milionów ludzi umrze przedwcześnie na skutek zanieczyszczenia powietrza.

d39uesb

Będzie też coraz więcej chorób wynikających z zanieczyszczeń. Spodziewany jest wzrost liczby zachorowań na zapalenie oskrzeli u dzieci w wieku 6-12 lat - z obecnego poziomu 12 milionów zachorowań rocznie do 36 milionów w 2060 roku. W przypadku dorosłych przewiduje się wzrost z obecnego 3,5 miliona nawet do 10 milionów zachorowań. Dzieci coraz częściej cierpią na astmę - wszystko to spowoduje niechybny wzrost przyjęć chorych w szpitalach. W 2010 roku szpitale przyjęły 3,6 miliona pacjentów cierpiących na choroby związane z zanieczyszczeniem powietrza; szacuje się, że w 2060 roku liczba ta wyniesie 11 milionów chorych.

Tego typu problemy zdrowotne będą występować najczęściej w rejonach o wysokiej koncentracji cząstek stałych, czyli przede wszystkim w wielkich ośrodkach w Chinach i Indiach. Liczba zachorowań per capita wzrośnie też w Europie Wschodniej, na Kaukazie i w innych częściach Azji, m.in w Korei Południowej, gdzie starzejąca się populacja będzie szczególnie podatna na choroby wynikające z wysokiego poziomu zanieczyszczeń.

O skutkach skażonego powietrza często mówi się w kategoriach ekonomicznych. Z powodu chorób spowodowanych zanieczyszczeniami do roku 2060 gospodarka straci 3,75 miliarda dni pracujących - coś, co ekonomiści nazywają "użytecznością ujemną" choroby. Bezpośredni wypływ zanieczyszczeń na rynek będzie się objawiał niskim poziomem produktywności, wysokimi kosztami leczenia i niższymi zbiorami. Całkowity koszt dla gospodarki może wynieść w 2060 nawet 1 proc. PKB, czyli 2,6 tryliona dolarów rocznie.

Bez względu na to, jak potężne są kwoty, o których mówimy, i tak nie odzwierciedlają one prawdziwego kosztu zanieczyszczenia powietrza. Przedwczesna śmierć w wyniku wdychania cząsteczek gazów trujących, ból i cierpienie spowodowane chorobami serca i układu oddechowego nie mają rynkowej ceny. Podobnie fakt, że stale wdychamy śmierdzące powietrze i zmuszamy nasze dzieci, żeby założyły maseczkę wychodząc na podwórko - to obciążenia, które ponosimy na co dzień i których nie da się wycenić.

d39uesb

Politycy muszą jednak działać w oparciu o liczby, a nie abstrakcyjne doświadczenia. Dlatego też OECD przetworzyło setki badań ekonomicznych na temat zanieczyszczeń po to, by zmierzyć, ile warte jest ludzkie zdrowie w kategoriach rynkowych.

Ludzie są skłonni zapłacić średnio 30 dolarów rocznie, aby zmniejszyć ryzyko przedwczesnej śmierci o jedną setną promila. Korzystając ze znanych metod obliczeniowych, wartości dotyczące "gotowości do płacenia" zostały przeliczone tak, aby osiągnąć całkowitą wartość ekonomiczną przedwczesnych śmierci spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza. Wyniki zostały zaprezentowane m.in w raporcie OECD pt. "Ocena ryzyka śmiertelności w polityce środowiskowej, zdrowotnej i transportowej" (ang. Mortality Risk Valuation in Environment, Health and Transport Policies.)

Licząc w ten sposób, do roku 2060 globalna cena przedwczesnych śmierci spowodowanych skażeniem powietrza na zewnątrz budynków wyniosłaby ok. 18-25 tryliona dolarów rocznie. Można powiedzieć, że nie są to "prawdziwe’ pieniądze, bo koszty te nie wiążą się z żadnymi realnymi transakcjami na rynku. Ale pokazuje to, jaką wartość przypisujemy naszemu życiu, które jest jak najbardziej realne - i jaką cenę gotowi jesteśmy płacić, aby odsunąć w czasie naszą śmierć.

Czas najwyższy, żeby rządy przestały marudzić i narzekać na koszty związane z ograniczeniem zanieczyszczeń powietrza i zaczęły się martwić o koszt swojej własnej bierności. Życie obywateli jest - dosłownie - w ich rękach.

Simon Upton - dyrektor ds. Środowiska w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Copyright: Project Syndicate, 2016

d39uesb
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d39uesb
d39uesb