Trwa ładowanie...
d1sp8qd

Marcin Makowski: Nowe reality show TVN-u pozwala ”poczuć się uchodźcą”. Tylko nie odpowiada na najważniejsze pytanie

Od samego początku i zapowiedzi programu, w którym Piotr Kraśko wraz z grupą zebranych z całej Polski uczestników ma ruszyć śladami uchodźców, reality-show ”Wracajcie skąd przyszliście” budziło kontrowersje. Po pierwszym odcinku jest lepiej, niż myślałem, ale nadal nie wiem, po co ten program powstał.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
”Wracajcie skąd przyszliście” to nowy program TVN.
”Wracajcie skąd przyszliście” to nowy program TVN. (Facebook.com)
d1sp8qd

Zwolennicy i przeciwnicy przyjmowania do Polski uchodźców - sześcioro ludzi zebranych z całego kraju - ruszają szlakiem ich wędrówki. Poznają trudności życia codziennego, zadają pytania, starają się zrozumieć skomplikowaną rzeczywistość społeczno-polityczną, utwierdzając się we własnym zdaniu, bądź zmieniając w trakcie programu poglądy. W tym wszystkim, w roli dyskretnego przewodnika, towarzyszy im Piotr Kraśko. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem, że TVN kręci reality na temat uchodźców, byłem gotowy uznać, że to kolejny kwiatek z niekończącej się listy fake newsów, które codziennie zalewają media społecznościowe.

Z uchodźcami przez Europę

Dosyć szybko okazało się jednak, że program w istocie powstaje, i to pod niezwykle pretensjonalnym i ustawiającym na starcie narrację tytułem ”Wracajcie skąd przyszliście”. Nie trudno było, jeszcze przed emisją, dopisać sobie do niego całą wygodną narrację. - Aha, czyli TVN tworzy propagandowy dokument, w którym przekona Polaków, w jak wielkim błędzie są, nie otwierając swoich serc równie szeroko co Niemcy, Austria czy Szwecja - pomyślałem. I tak minęło trochę czasu, o projekcie zdążyłem zapomnieć, aż tu nagle bez większych zapowiedzi zadebiutował on w środę 5 grudnia w wieczornym paśmie stacji.

d1sp8qd

Jakie rzeczy przychodzą mi do głowy już po obejrzeniu pierwszego odcinka? Po pierwsze, program przynajmniej oficjalnie, stara się zachować obiektywizm. W grupie podróżujących po Europie i Bliskim Wschodzie mamy dosyć szeroki przekrój postaw, poglądów i opinii, a żadna z przedstawionych osób nie pasuje do rysopisu ”oszołoma” z klapkami na oczach. Ludzie sceptyczni wobec uchodźców motywują swoją postawę pragmatyzmem i realizmem, zwolennicy natomiast najczęściej odwołują się do argumentów etycznych i emocjonalnych.

   Facebook.com
(Facebook.com)

Po co powstał ten program?

Podoba mi się idea skonfrontowania ich z różnymi państwami, obozami dla uchodźców, realiami życia w Niemczech, Austrii i Serbii. Na plus programu można zaliczyć również fakt, że gdy np. uczestnicy rozmawiają z młodą Kurdyjką przy asyście polskiej tłumaczki żyjącej w Niemczech, a ona pewnych niewygodnych pytań jej nie przekazuje, ten element nie jest wycinany w postprodukcji, a uczestnicy otwarcie mogą wyrazić swoją dezaprobatę. Widać również, że TVN stara się pokazywać zarówno ”jasne” strony - młodych ludzi którzy zaaklimatyzowali się z nowych ojczyznach, ale nie boi się również tych ”ciemnych”. Uchodźców wdzierających się do ciężarówek w Calais, bezrobotnych chłopaków żyjących z zasiłków, uchodźców, którzy nie mają perspektywy na życie, ale w obozie zdążyli dorobić się czwórki dzieci. Oczywiście coś się we mnie skręca, gdy słyszę koszmarnie pretensjonalne zdania jednego z uczestników w stylu: ”To wszystko dzięki pani Merkel, której kłaniam się do stóp. To jedyny polityk, który otworzył serce na uchodźców”, albo ”Polska nie przyjmuje uchodźców. Nie wiem dlaczego, i wstydzę się, że jestem Polakiem”.

d1sp8qd

Trzeba przyznać, że nie dominują one jednak w pierwszym odcinku przekazu, który jest w miarę zrównoważony. Piszę ”w miarę”, bo póki co nadal nie wiem, w jakim celu ten program w ogóle powstał. Dowiedziałem się z niego tyle, ile przeciętny Polak interesujący się polityką wiedział już wcześniej. Że w całym procesie nielegalnego transportowania imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki jest pełno cierpień, że są młode kobiety chcące rozpocząć nowe życie w Berlinie, i bezrobotni z własnej woli mężczyźni, którzy zadowalają się braniem 450 euro na rękę i mieszkaniem socjalnym. W żaden sposób nie zbliżyłem się jednak do głównego pytania produkcji: czy ci ludzie powinni mieć również swoje miejsce w Polsce? Mam wrażenie, graniczące z pewnością, że do ostatniego odcinka nie dowiem się, czy tak być powinno, ponieważ w całej dyskusji na ten temat brakuje najważniejszego założenia. Producent pyta o to nas, ale nie pyta samych zainteresowanych, czy w ogóle w Polsce chcieliby mieszkać. A chyba o to właśnie chodzi, aby nie trzymać w kraju nikogo wbrew jego woli.

d1sp8qd

Podziel się opinią

Share
d1sp8qd
d1sp8qd