Trwa ładowanie...

Makowski: "Chaos trzeciej fali. Żyjemy w kraju koronawirusowych absurdów" [OPINIA]

Komora maszyny losującej jest pusta, następuje zwolnienie blokady. Wylosowane obostrzenia koronawirusowe to zakaz noszenia przyłbic, powrót do regionalizacji oraz częściowe przywrócenie kwarantanny po powrocie z zagranicy. Co będzie za dwa tygodnie? Nie wiadomo. Nie wie tego również rząd, a coraz bardziej zdezorientowani obywatele zaczynają żyć na własną rękę. Trzecia fala pandemii odziera nas ze złudzeń.

Share
Adam Niedzielski
Adam NiedzielskiŹródło: PAP
d13as19

"Niestety, wszelkie plany i długoterminowe zapowiedzi, które przedstawialiśmy, się nie sprawdzają" - powiedział w RMF FM w czwartkowy poranek z rozbrajającą szczerością minister zdrowia Adam Niedzielski. Choć nikt o zdrowych zmysłach nie wymaga od polityków, aby umieli przewidywać przyszłość albo aby w zaciszu gabinetów pracowali nad szczepionką - mamy prawo wymagać od nich konsekwencji, klarownej komunikacji ze społeczeństwem oraz logiki w walce z pandemią. 

A tej, zwłaszcza gdy wchodzimy w trzecią falę, jak na lekarstwo. Z perspektywy dziennikarza, którego praca polega na dowiadywaniu się co i z jakich powodów zostanie "obostrzone", a gdzie da się "poluzować", widać nie tyle szerszy plan, do którego dostosowuje się na bieżąco poszczególne parametry, co jedną wielką improwizację na żywym organizmie. Dodatkowo, urządzoną z coraz częstszym brakiem wyczucia nastrojów społecznych. Przykład? "Dwa tygodnie temu daliśmy marchewkę, ale teraz musimy mieć kij" -  tak do kwestii wprowadzania regionalnych obostrzeń w Polsat News odniósł się rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

d13as19

Czy my jesteśmy, przepraszam, dziećmi, które trzeba dyscyplinować, gdy zbyt łapczywie sięgną po położone na stole cukierki? 

Podobnie było przecież w przypadku "karnawału" na Krupówkach w pierwszy weekend po częściowym otwarciu hoteli i stoków narciarskich. Najpierw rząd na coś zezwolił, a później, gdy w góry pojechało pół Polski (co za zaskoczenie), pogroził palcem, sugerując, że za chwilę wszystko pozamyka, bo ludzie nie są odpowiedzialni. Owszem, nie są. Zwłaszcza gdy nie widzą większego sensu w tym, co robi władza w walce z pandemią, a to do władzy należy zadanie skutecznego tłumaczenia, w jakim celu teraz zaciskamy pasa, aby możliwie szybko wrócić do "nowej normalności".

Nic nie usprawiedliwia burd z policją i manifestacyjnego łamania zdroworozsądkowych ograniczeń sanitarnych, ale przecież nie da się normalnie funkcjonować w sytuacji, w której to, co kilka miesięcy temu pomagało walczyć z pandemią, dziś szkodzi. "Nie zaleca się noszenia maseczek ochronnych przez osoby zdrowe! Maseczki ochronne powinny nosić osoby: chore, opiekujące się chorymi, personel medyczny pracujący z pacjentami podejrzanymi o zakażenie koronawirusem" - pisał resort zdrowia na swoim Twitterze na początku 2020 roku. W sierpniu na infografice dodawał: "Masz problemy z oddychaniem, nosząc maseczkę? Zasłoń usta i nos np. przyłbicą ochronną".

d13as19

Dzisiaj słyszymy, że nie tylko przyłbice i szaliki są śmiertelnym zagrożeniem i zgodnie z rozporządzeniem będą zakazane (współczucie dla firm, które zainwestowały w ich produkcję), ale również klasyczne bawełniane maski z czasem mogą być zastępowanie chirurgicznymi. Czy to jest wiedza niedostępna wirusologii XXI wieku? Czy o tym, że kawałek pleksi na twarzy nie chroni przed roznoszeniem się wirusów, dowiedzieliśmy się dopiero w 2021 roku? Przecież to albo absurd, albo PR-owa zagrywka obliczona na "kupienie czasu" przed dostarczeniem większej liczby masek chirurgicznych. Tylko dlaczego nie mówić o tym szczerze? Po fakcie efekt jest kontrskuteczny i demobilizujący społecznie.

Nowe obostrzenia. PiS straci. Kto zyska? Jasna odpowiedź

W dużej mierze takie też są obecne zakazy, które co sprytniejsi obchodzą na lewo i prawo. Rozporządzenie hotelowe głosi np., że obiekty noclegowe muszą pozostawić połowę pokoi wolnych. Nie dotyczy to jednak miejsc noclegowych. Jak w mediach społecznościowych napisała osoba, która udała się na nocleg do pensjonatu w górach: "W związku z tym w Murowańcu są na full wypełnione pokoje wieloosobowe, 2 i 3 stoją puste. Śpię z 9 obcymi osobami i wszystko jest zgodne z rozporządzeniem, bo obok jest wolna jedynka".

Ktoś chce urządzić koncert rockowy w zamkniętym pomieszczeniu? Nie ma problemu, wystarczy, że zajętych będzie 50 proc. miejsc na sali. Wywiad medyczny przed imprezą jest czystą fikcją, nikt nie sprawdza poprawności zostawianych na kartce oświadczeń z danymi osobowymi, po fakcie i tak wszyscy stoją w wielkiej kolejce po kurtki i płaszcze. 

d13as19

Trzecia fala pandemii odziera nas ze złudzeń. Tych związanych ze skutecznością państwa, logiką planowanych obostrzeń oraz ich konsekwencją. Jednego dnia przyłbica chroni, drugiego - po artykule w "Nature" - należy jej zakazać. A przecież w interesie nas wszystkich jest dyscyplina społeczna, dbanie o higienę, myślenie o tych słabszych, którzy zetknięcia z pandemią mogą nie przeżyć. Przykład idzie jednak z góry. A ten, jaki jest, widzimy wszyscy.

Marcin Makowski dla WP Opinie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d13as19

Podziel się opinią

Share
d13as19
d13as19