Trwa ładowanie...
d2uza3n

Majmurek: "Polska może wygrać przed sądem z młodymi aktywistami klimatycznymi. Przed trybunałem historii niekoniecznie" [OPINIA]

Polska znów trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Tym razem poszło o klimat. A ściślej rzecz ujmując - o zaniechania w kwestii polityki klimatycznej. Sześcioro Portugalczyków – najstarsza osoba ma 21 lat, najmłodsza 8 – wystąpiło z pozwem przeciw 33 państwom, w tym Polsce.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Grupa dzieci i nastolatków z Portugalii zaskarżyła 33 kraje do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w Strasburgu za współudział tych państw w ociepleniu klimatu. Wśród nich jest Polska
Grupa dzieci i nastolatków z Portugalii zaskarżyła 33 kraje do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w Strasburgu za współudział tych państw w ociepleniu klimatu. Wśród nich jest Polska (Getty Images)
d2uza3n

Młodzi aktywiści oskarżają pozwane kraje, że przez nie dość aktywną politykę na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, doprowadziły do radykalnego pogorszenia się jakości życia w Portugalii. Żądają, by ETPC zobowiązał pozwane rządy do tego, by prowadziły bardziej ambitną politykę klimatyczną.

Sprawa będzie miała precedensowe znaczenie. Nawet jeśli młodym Portugalczykom nie uda się wygrać przed ETPC, to sam proces będzie silnie oddziaływał na europejską politykę. W tym Polską.

Portugalczycy wiedzą, o czym mówią

Na razie reakcje polskich mediów, zwłaszcza prawicowych, na pozew młodych Portugalczyków najczęściej przybierają protekcjonalną formę. "Grupa dzieci pozazdrościła Grecie Thunberg i postanowiła podążyć w jej ślady" – tak można podsumować ich przekaz. Tymczasem, mimo młodego wieku, Portugalczycy wiedzą, o czym mówią. I to z własnego, osobistego doświadczenia.

d2uza3n

Portugalia jest jednym z europejskich państw najbardziej dotkliwie doświadczonych przez zmiany klimatyczne. W tym roku w lipcu średnia temperatura w Portugalii wyniosła 33,34 stopnia Celsjusza – najwięcej od 90 lat. Dwójka ze skarżących mieszka w Lizbonie, gdzie w 2018 roku odnotowano rekordowe upały sięgające 44 stopni Celsjusza. Rok wcześniej, w 2017 roku upały wywołały falę pożarów lasów w Portugalii. Zginęło 120 osób.

To właśnie pożary sprzed trzech lat skłoniły Portugalczyków do działania. Przy pomocy brytyjsko-irlandzkiej organizacji pozarządowej Global Legal Action Network młodym ludziom udało się pozyskać w internetowej zbiórce 27 tysięcy funtów na koszty prawne. Przed ETPC reprezentować ich będzie grupa brytyjskich prawników, specjalizujących się zarówno w prawie dotyczącym ochrony środowiska, jak i prawach człowieka.

Zobacz też: Podwyżki dla polityków. Rzecznik rządu Piotr Mueller: kiedyś trzeba będzie wrócić do tematu

Młodzi ludzie argumentują, że zmiany klimatu naruszają ich prawa człowieka. Uniemożliwiają im normalne funkcjonowanie, stwarzają ryzyko dla życia i zdrowia. "W wiele dni praktycznie nie da się już w zasadzie wychodzić na zewnątrz, upały trwają coraz dłużej i są coraz bardziej uciążliwe. Moja ojczyzna staje się wrogim miejscem do życia" – mówiła prasie jedna ze skarżących. Portugalscy aktywiści mają przedstawić przed sądem prognozy ekspertów, przewidujące, że jeśli dramatycznie nie zredukujemy tempa wzrostu globalnej temperatury, to do końca wieku liczba śmierci z powodu upałów wzrośnie w Europie Zachodniej trzydziestokrotnie (!).

d2uza3n

Prawa człowieka zależą od klimatu

Na ile ETPC jest dobrym miejscem do formułowania takiej skargi? Sąd jest organem europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Ma stać na straży przestrzegania zapisów Konwencji przez państwa, będące jej sygnatariuszami. Konwencja nie mówi nic bezpośrednio o "prawie do klimatu", nie reguluje też tego, jak państwa mają prowadzić swoją politykę klimatyczną i energetyczną, nie zobowiązuje ich do realizowania określonych środowiskowych celów. Przeciwnicy pozwu będą więc zapewne argumentować, iż w świetle zapisów Konwencji skarga jest bezprzedmiotowa.

Z drugiej strony można jednak wskazać, że zapisane w pierwszym artykule konwencji prawo do życia może być bezpośrednio zagrożone przez zmiany klimatu. Teza, że powstrzymanie gwałtownego wzrostu globalnej temperatury jest absolutnie koniecznym warunkiem zachowania podstawowych praw człowieka, jest coraz częściej formułowana wśród zajmujących się prawami człowieka aktywistów, uczonych i prawników. Ekspert ONZ, Philip Alston, ostrzegał w zeszłym roku przed "klimatycznym apartheidem" jako najpoważniejszym zagrożeniem XXI wieku. Na czym miałby on polegać? Na oddzieleniu się najbogatszych w ciągle nadających się do życia, gwarantujących dostęp do wody, świeżego powietrza, jedzenia i innych podstawowych dóbr enklawach i pozostawieniu samej sobie reszty ludzkości. W tych warunkach, przestrzega Alston, zagrożone będą podstawowe wolności polityczne, zasada rządów prawa, a także prawo do życia miliardów mieszkańców Ziemi.

Aktywiści ekologiczni zaczynają też coraz częściej sięgać po narzędzia z dziedziny praw człowieka, w celu wymuszania na rządach bardziej ambitnych polityk klimatycznych. Największy jak do tej pory sukces udało się im odnieść w Holandii. W 2013 roku niewielka organizacja pozarządowa Urgenda zaskarżyła holenderski rząd o niedostateczne działania w kwestii zmian klimatu, przekonując, iż długoterminowo stanowią one zagrożenie dla praw człowieka Holendrów. Po wieloletnim procesie, w kwietniu tego roku, sąd najwyższy Holandii przyznał rację Urgendzie.

d2uza3n

Wykonując wyrok, rząd wprowadził szereg rozwiązań. Od ograniczeń w spalaniu węgla na potrzeby energetyki, przez redukcje w pogłowiu bydła i trzody chlewnej i system wsparcia dla energooszczędnych rozwiązań w przedsiębiorstwach i gospodarstwach domowych, po regulacje ograniczające użycie betonu w przydomowych ogródkach. Całość ma kosztować 3 miliardy euro.

Ostatecznym trybunałem będzie historia

Czy ETPC wyda podobny wyrok? Czy uzna, że państwa nie dość aktywnie walcząc ze zmianami klimatu, naruszają prawa swoich obywateli, gwarantowane przez Konwencję? Na razie nie sposób powiedzieć. Wiadomo tylko, że czeka nas długi, wieloletni proces, cieszący się zainteresowaniem mediów i opinii publicznej. Samo to zainteresowanie będzie tworzyć presję na rządy, by w kwestii klimatu postępować odważniej, by bardziej liczyć się z interesami przyszłych pokoleń.

Ostatecznym trybunałem dla obecnych rządów będzie nie ETPC, ale historia. Za 50, 70, 100 lat przyszłe pokolenia ocenią, czy dzisiejsze elity zrobiło wszystko, co w ich mocy, by zachować planetę jako względnie przyjazne dla człowieka miejsce do życia. Jeśli się to nie uda, żadne usprawiedliwienia, jakie dziś formułujemy, nie pomogą.

d2uza3n

Polski rząd w ciągu ostatnich pięciu lat wyspecjalizował się w wymyślaniu setek usprawiedliwień, uzasadniających czemu w sprawie zmian klimatu Polska nic tak naprawdę nie może zrobić. Bo polskie emisje mają marginalne znaczenie, bo kraje zachodu wzbogaciły się na przemyśle i teraz powinny pomóc Polsce w dekarbonizacji, bo węgiel to nasz narodowy skarb itd. Nawet jeśli cząstkowo niektóre z tych wyjaśnień nie jest zupełnie bez racji, to zebrane razem składają się na długoterminową, zabójczą politykę. Jak polskie elity dziś nie poradziłyby sobie ze skargą przed ETPC, to jeśli nie zmienią swojego podejścia, to przed trybunałem historii się nie wybronią.

To rozliczenie może przy tym przyjść szybciej niż myślimy. Już dziś młodzi ludzie, głównie młode kobiety, wskazują na zmiany klimatu jako na kluczowe zagrożenie dla Polski. Andrzej Duda przegrał dramatycznie wybory wśród młodych także dlatego, że był kandydatem kojarzonym z opowieściami o węglu, jako "polskim skarbie", który będziemy wydobywać i spalać długie dekady. Jeśli PiS nie chce stracić młodych, w kwestii klimatu musi zmienić język: jak prawicowych publicystów nie śmieszyłaby Greta Thunberg czy portugalskie dzieci skarżący całą Europę przed ETCS, to do tego pokolenia, do jego najbardziej aktywnej, ekologicznie świadomej części, należeć będzie polityczna przyszłość.

Jakub Majmurek dla WP Opinie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2uza3n

Podziel się opinią

Share
d2uza3n
d2uza3n