Trwa ładowanie...
d14a4tf

Gry komputerowe i polityka. Jak ożywić gospodarkę i uratować ludzkość od pandemii?

Gospodarka pogrąża się w recesji, świat walczy z pandemią, ludzie muszą sobie radzić w społecznej izolacji. Jak odnaleźć się w tak skomplikowanej rzeczywistości, wymagającej podejmowania dalekosiężnych i niepopularnych decyzji? Jedną z odpowiedzi mogą być… gry komputerowe. To one znacznie wcześniej przewidziały podobne scenariusze. W wolnych chwilach mogą być pomocnym narzędziem dla polityków. Oto najciekawsze tytuły na czas walki z koronawirusem.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"The Division" - gra przedstawiająca rzeczywistość życia w Nowym Jorku po globalnej pandemii
"The Division" - gra przedstawiająca rzeczywistość życia w Nowym Jorku po globalnej pandemii (Materiał prasowy, Fot: Ubisoft)
d14a4tf

Mało kto dzisiaj pamięta, że pod koniec 2002 roku, gdy zbliżyliśmy się do wyborów samorządowych a wraz z nimi do wyborów na prezydentów miast, zorganizowano ogólnopolski turniej kandydatów, którzy stanęli w szranki… grając w symulator miasta, SimCity 3000. Podczas sześciogodzinnego pojedynku w Warszawie, w który w Pałacu Kultury i Nauki udział wzięli Lech Kaczyński, Marek Balicki, Zbigniew Bujak, Andrzej Olechowski, Janusz Piechociński oraz Julia Pitera, politycy odpowiadali na pytania dziennikarzy, jednocześnie pokazując, że potrafią zapanować nad skomplikowaną materią wirtualnej rzeczywistości. Wygrał, wyprzedzając konkurentów o kilka długości, późniejszy prezydent stolicy, Lech Kaczyński.

Również dzisiaj politycy w wolnym czasie nie stronią od gier. Sławomir Mentzen z Konfederacji lubi "StarCrafta II", była posłanka Kukiz’15 Elżbieta Zielińska przyznaje się do fascynacji strategią "Heroes of Might and Magic III", a były poseł PiS-u oraz prezes stowarzyszenia "Republikanie" Przemysław Wipler, do gry w rozbudowaną symulację polityki europejskiej - "Europa Universalis".

W sytuacji walki z koronawirusem i przymusowej izolacji, polityka przeniosła się również na chwilę do sieci. 27 marca młodzieżówki partii KORWiN, Razem, Nowoczesnej oraz Platformy Obywatelskiej zmierzyły się w meczu w strategię "Hearts of Iron IV", rozgrywającą się w epoce II wojny światowej. W pewnym momencie do walki streamowanej na portalach społecznościowych za pomocą połączenia przez Skype z komentarzem dołączył nawet Janusz Korwin-Mikke.

d14a4tf

Gdybyście chcieli wejść na chwilę w rolę polityków chwytając za stery państwa, przedstawiamy wraz z Barnabą Sieglem, redaktorem prowadzącym serwisu Polygamia oraz wicenaczelnym WP Technologie nasze autorskie zestawienie najciekawszych tytułów. Oto one.

Marcin Makowski:

"Civilization" (Firaxis Games)

Nie ma chyba bardziej legendarnej serii strategii turowych niż dzieło Sida Meiera, które od 1991 r. uczy planowania, budowy gospodarki, zarządzania armią oraz dowodzenia państwem na iście globalną - a nawet kosmiczną - skalę. "Cywilizacja" to wyznaczająca standardy gatunku podróż na przełaj wszystkich epoki rozwoju ludzkości. Od prymitywnych społeczności łowieckich, przez rolnicze państwa-miasta. Od średniowiecznego mieszczaństwa przez oświeceniowe rewolucyjne masy i robotników epoki industrialnej, aż po zasiedlanie obcych planet.

d14a4tf

To w końcu wysłaniem kolonistów na Alfa Centauri kończyła się pierwsza część serii, wydana jeszcze na dyskietkach na MS DOS-a i Amigę. "Cywilizacja" może nauczyć (nie tylko polityków) planowania działań na wiele kroków do przodu, radzenia sobie z kataklizmami oraz konsekwencjami wyboru systemów ideowo-prawnych, które uznamy za najlepsza dla warunków geopolitycznych rodzącego się imperium. Jedna z popularniejszych produkcji wśród tzw. korwinistów.

"Plague Inc." (Ndemic Creations)

Ta gra to w pewnym sensie psychologicznych fenomen epoki COVID-19. Obecna na urządzeniach mobilnych i stosunkowo popularna od lat, dopiero teraz przeżywa renesans na miarę globalnego hitu. Dzieje się tak z prostego powodu, który moglibyśmy nazwać "inżynierią wsteczną pandemii". Naszym zadaniem nie jest bowiem jej powstrzymanie, ale stworzenie za pomocą podstawowych parametrów śmiertelności, sposobu przenoszenia, objawów, itd. wirusa, który… pokona ludzkość. Obserwując rozgrywkę z poziomu mapy świata, śledzimy postępujące roznoszenie się choroby, zwalczamy próby wynalezienia szczepionki i w hipnotycznym wręcz skupieniu zapełniamy ostatnie bastiony wolne od naszej zarazy.

To bardzo intuicyjna i banalna wręcz gra, ale dająca sporo satysfakcji. Pozwala, w terapeutyczny sposób, oswoić obecne lęki. Może, gdyby grało w nią więcej światowych przywódców, mieliby świadomość jak dziurawe są nasze systemy globalnego bezpieczeństwa pandemicznego i w jakich miejscach należy je załatać.

d14a4tf

"Tropico" (Limbic Entertainment)

O ile w "Cywilizacji" czy serii "Europa Universalis" cała polityka dzieje się miej więcej na serio, o tyle "Tropico" to raj dla graczy, którzy uwielbiają kombinować, przeginać, kręcić i testować granice wytrzymałości społeczeństwa. Czyli wypisz-wymaluj dla naszej klasy politycznej. Jak dyktator bananowej republiki, będziemy w stanie zaczynając od pałacu na tropikalnej wyspie, spełnić wszystkie swoje zachcianki, łącznie z budową repliki Wieży Eiffla oraz sfałszowaniem wyborów. Ważne, żeby gospodarka przynosiła profity, a obywatelom żyło się w miarę dostatnie i rozrywkowo. Seria doczekała się w ubiegłym roku szóstej edycji, co najlepiej świadczy o jej uniwersalności i popularności pod każdą szerokością geograficzną. W końcu polityka, nawet jeśli uprawiana pod palmami, wszędzie jest podobnie brudna.

"Democracy" (Positech Games)

Komu dać, komu zabrać, jak przekierować środki na walkę ze zmianami klimatu, aby równocześnie nie zrazić sobie lobby górniczego. Co obiecać w zamian aktywistom, od których może zależeć twoja reelekcja? Czyje wsparcie finansowe w kampanii przyjąć, wiedząc, że w polityce nikt nie daje niczego z darmo? "Democracy" to świetna seria (wyszły już trzy tytuły), która pozwala wejść bezpośrednio w mechanikę wszystkich gier, które znamy z telewizji i naszego (choć specyfika produkcji jest mocno amerykańska) podwórka.

d14a4tf

Można powiedzieć, że to rodzaj (anty?)poradnika, ale równocześnie tytuł który pokazuje skomplikowaną sieć naczyń połączonych, którą przy podejmowaniu decyzji musi uwzględniać każda z osób, które mają apetyt na władzę. Lekcja pokory w czasach, które wymagają podejmowania niepopularnych decyzji.

"The Division" i "A Plague Tale: Innocence" (Ubisoft / Asobo Studio)

Te dwa tytuły, choć pochodzą od różnych producentów i dzieją się w zupełnie innych czasach, łączy jedna cecha. Pierwszoosobowe doświadczenie skutków pandemii, rozpadu więzi społecznych, brutalnej niejednokrotnie walki o zachowanie człowieczeństwa oraz podstawowych struktur państwowości, będącymi ostatnimi kolebkami cywilizacji. "The Division" pod tym względem może przyprawić o ciarki na plecach, ponieważ ukazuje Nowy Jork, który jak reszta Stanów Zjednoczonych, przegrał z pandemią groźnej mutacji grypy, która zdziesiątkowała społeczeństwo. Jako agent organizacji utrzymującej porządek na ulicach, będziemy przemierzać miasto pełne szpitali polowych, roztrzaskanych witryn sklepów i zakażonych miejsc. Druga część produkcji zabiera nas z zimy w wiosenną scenerię Waszyngtonu.

"A Plague Tale: Innocence" to z kolei wzruszająca historia siostry i młodszego brata, którzy starają się przeżyć w ogarniętej plagą czarnej śmierci XIV-wiecznej Francji. Ponura atmosfera, opuszczone wioski, stada szczurów i rycerze, którzy dawno wyzbyli się swojej rycerskości. Te dwie gry pomagają zrozumieć, że polityk w podobnych chwilach nie można zapominać o dramatach pojedynczych ludzi.

d14a4tf

Barnaba Siegel:

Gier o polityce powstało mnóstwo. Pytanie brzmi - z których możemy czegoś faktycznie się nauczyć? Jedną z najbardziej kompleksowych grą, łączących wszystko, co najważniejsze w zarządzaniu państwem, jest zdecydowanie Europa Universalis IV i pokrewne gry od firmy Paradox. Ale i wojna o ziemię przestała być codziennością w naszej części świata, i sama gra jest na tyle złożona, że zrozumienie podstaw zajmie. Poleciłbym coś innego

"Frostpunk" i "This War of Mine" (11bit studios)

Trudne wybory i lekcja pokory. Dwa arcydzieła z Polski zostały docenione na całym świecie przed odmienne niż zazwyczaj spojrzenie na sytuacje konfliktowe. W "This War of Mine" zarządzam grupą cywilów w czasie oblężenia Sarajewa w latach 90. We "Frostpunku" wydajemy rozkazy ostatnim, ocalonym na Ziemi ludziom w sytuacji nagłej zmiany klimatu i zlodowacenia.

d14a4tf

Nie ma tu oddziałów, nie ma walki o terytoria - w obu przypadkach jest tylko walka o przetrwanie. Jest zarządzanie zasobami w czasie kryzysu, jest podejmowanie szybkich decyzji, które mają natychmiastowy i poważny wpływ na społeczność. Jest i pełna transparentność konsekwencji naszych wyborów. A te potrafią być szczególnie bolesne, gdy widzimy, że po drugiej stronie jest konkretna osoba, a nie anonimowa społeczność.

Obsługa obu gier jest banalna, więc nie trzeba się bać o umiejętności manualne. Co prawda poziom trudności rośnie lawinowo, ale to niespecjalnie zniechęca do podejmowania kolejnych prób walki o przetrwanie.

Aha, i przy okazji będzie można na własne oczy przekonać się, jak wyglądają te "słynne polskie gry", o których lubi się publicznie mówić w kontekście nowoczesności polskiej gospodarki, cyfryzacji i rozwoju.

"Rainbow Six: Siege" (Ubisoft)

Kto by nie chciał być rycerzem na białym koniu, który uratuje ludzkość? A przynajmniej kilku zakładników lub wielki gmach przed podłożoną bombą. W grze studia Ubisoft mamy napięty, dynamiczny konflikt, w którym jedna strona barykaduje się, a druga napiera. Ale oprócz strzelb i zasieków, operatorzy są też naszpikowani współczesnym sprzętem bojowym.

I, co ważne, tu nie wygra samotny wilk. Ścisła współpraca jest kluczem. Kto ma podłożyć ładunek i zrobić wyłom w ścianie? Kto ma drona i poda dokładną lokalizację wrogów? Kto zastawi w odpowiednim miejscu pułapkę? Kto zapewni tymczasowy blackout sprzętom przeciwnika? Bez przekazywania sobie błyskawicznie informacji czeka na nas porażka.

Poza tym - co tu ukrywać - gry akcji to czasem bardziej relaksujący sposób na wolną chwilę niż ślęczenie nad kolejnymi tabelkami. Co udowadniał nie raz Frank Underwood w słynnym "House of Cards", grając po sieci w "Call of Duty".

Marcin Makowski dla WP Opinie

d14a4tf

Podziel się opinią

Share
d14a4tf
d14a4tf