Trwa ładowanie...
d1d37bg

Antyniemieckie powstania w Europie w czasie II wojny światowej

• W czasie II wojny przeprowadzono kilka powstań o dużym zasięgu
• Większość była fatalnie przygotowana i przeprowadzona
• Walki sprowadzały zwykle wyrok śmierci na cywilów
•• Powstania były często na rękę Sowietom i to oni stali za wywołaniem wielu z nich
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Żołnierze 2 Francuskiej Dywizji Pancernej pod Łukiem Triumfalnym podczas wyzwalania Paryża
Żołnierze 2 Francuskiej Dywizji Pancernej pod Łukiem Triumfalnym podczas wyzwalania Paryża (Wikimedia Comons)
d1d37bg

Latem 1941 roku rozpoczęło się powstanie w Serbii. W kwietniu 1941 roku Jugosławia została rozbita przez Niemców i podzielona na strefy okupacyjne, w Serbii został zainstalowany rząd kolaboracyjny. Jednak nie wszystkie oddziały Armii Jugosłowiańskiej złożyły broń - niektóre zbiegły w wysokie góry, gdzie nie były ścigane przez Niemców. Formacje te nazywano czetnikami. Był i trzeci gracz - komuniści. Gdy w czerwcu 1941 roku Związek Sowiecki został napadnięty przez Niemców, Józef Stalin wydał rozkaz komunistom serbskim, żeby rozpoczęli powstanie, które sprawi, że przynajmniej część wojsk niemieckich zostanie wycofana z frontu wschodniego.

Komuniści serbscy byli bardzo nieliczni, nie mieli broni ani wyszkolenia wojskowego, ale rozkaz musieli wykonać: zaczęli więc nawoływać do walki i mordować serbskich policjantów. Początkowo kolaboracyjny rząd serbski bagatelizował problem, jednak do komunistów żywiołowo dołączyli się czetnicy. Walki toczyły się od sierpnia do grudnia 1941 roku. Początkowo czetnicy odnosili sukcesy, ale gdy wkroczyły oddziały niemieckie, a w góry przyszła surowa zima, powstanie dobiegło końca. Pacyfikacja była krwawa: liczba ofiar - przede wszystkim cywilów - sięgała dziesiątek tysięcy. Serbski rząd kolaboracyjny został zdyskredytowany w oczach społeczeństwa, oddziały czetników wykrwawiły się w walkach, a jedynie komuniści serbscy - i ich moskiewscy zwierzchnicy - byli zadowoleni z rezultatu.

W tym samym czasie wybuchło - również na polecenie z Moskwy - powstanie w greckiej Macedonii, okupowanej przez Bułgarów. Było ono fatalnie przygotowane i trwało jedynie dwa dni: 28 i 29 września 1941 roku. Zostało natychmiast spacyfikowane przez Bułgarów, którzy w kilka dni rozstrzelali piętnaście tysięcy Greków, a w ciągu kilku miesięcy wysiedlili sto tysięcy...

d1d37bg

Powstańcy zachodniej Europy

Powstania w Serbii i Grecji miały przebieg dość typowy, który miał zostać jeszcze wielokrotnie powtórzony: były sprowokowane przez komunistów. Podobne akcje Sowieci próbowali przeprowadzić w innych krajach europejskich - także i w Polsce, organizując "Gwardię Ludową". Nie chodziło o osiągnięcie żadnych rozsądnych celów, tylko o sprowokowanie Niemców do krwawych represji na cywilach i osłabienie konspiracji niepodległościowej. Nie wszystkie jednak powstania organizowane były na polecenie Moskwy.

Okupowana przez Niemców Dania zachowała pozory niepodległości: Christian X zachował tron, funkcjonował parlament, zachowano nawet wojsko i całkiem silną flotę wojenną. W sierpniu 1943 roku duńskie społeczeństwo doszło do wniosku, że wojna jest już właściwie w swojej końcowej fazie - niemieckie miasta są demolowane przez bombowce, państwa osi zostały wyrzucone z Afryki, ponoszą porażki na froncie wschodnim, Włochy skapitulowały, niebawem skapituluje i III Rzesza. Rozpoczęły się antyniemieckie manifestacje, a 29 sierpnia wybuchły walki. Duńczycy byli w błędzie: Niemcy nie zamierzali kończyć wojny i w ciągu kilku dni spacyfikowali Danię. Poległo lub zostało rannych kilkuset Duńczyków, kilka tysięcy uciekło z kraju do Szwecji. Korzystając z okazji, Niemcy planowali przejąć duńskie okręty, a Duńczycy - nie dopuścić do tego. Pancernik HDMS "Niels Juel" stoczył nawet bitwę morską, ale uległ i dokonał samozatopienia. W jego ślady poszły 32 duńskie okręty, a Niemcy zdobyli tylko 14. Wydarzenia te stały się końcem -
niegdyś potężnej - duńskiej floty wojennej.

O wiele więcej szczęścia mieli Francuzi. W czerwcu 1944 alianci wylądowali w Normandii i Francuzi spodziewali się rychłego wyzwolenia. Niemcy bronili się jednak zażarcie i dopiero po dwóch miesiącach front zaczął się sypać. Alianci ruszyli w pościg za Niemcami, ale nie zamierzali wyzwalać Paryża. Oznaczało to bowiem konieczność zaopatrzenia milionów jego mieszkańców, a to spowolniłoby ofensywę. W dodatku wkroczenie do Paryża byłoby bardzo kłopotliwe politycznie: trzeba by było opowiedzieć się po którejś z trzech (sic!) stron antyniemieckiego ruchu oporu.

d1d37bg

Francuzi mieli jednak inne plany. Chcieli udowodnić, że są walecznym narodem, a kolaboracja z Niemcami była tylko niewartym wzmianki epizodem. 20 sierpnia 1944 roku wybuchło żywiołowe powstanie w Paryżu. Rozpoczęło się od manifestacji, ataków na pojedynczych żołnierzy i blokowania dróg. Paryż leżał na uboczu frontu i nie miał dla Niemców większego znaczenia niż propagandowe, więc nikt nie przyszedł niemieckiemu garnizonowi z pomocą, Hitler wydał jednak rozkaz spalenia francuskiej stolicy. Nie zdążono go już zrealizować: pojawili się bowiem alianci. Amerykanie - wbrew własnym interesom strategicznym - nie tylko poszli na pomoc miastu, ale byli na tyle uprzejmi, że jako pierwszych wpuścili do miasta "Wolnych Francuzów". 25 sierpnia miasto było wolne.

Zmiana stron na Wschodzie

W sierpniu 1944 roku także Słowacja - sojusznik III Rzeszy - doszła do wniosku, że czas stanąć po stronie zwycięzców. Zmiana stron była długo i poważnie planowana, w wystąpieniu antyniemieckim miały wziąć udział słowackie wojska i aparat administracyjny. Powstanie rozpoczęło się 29 sierpnia od olbrzymiego zamieszania, które umożliwiło Niemcom błyskawiczną reakcję. Tymczasem słowaccy dowódcy i politycy wdali się w niepotrzebne spory polityczne, a zdezorientowani kłótniami swoich przywódców żołnierze nie wykazywali determinacji w walce. Pomimo objęcia swoim zasięgiem znacznej części państwa słowackiego, powstanie upadło 28 października. Wykorzystali je do swoich celów Sowieci - powstrzymali ofensywę na wschód, do przebicia się w stronę Słowacji skierowali jedynie Korpus Czechosłowacki, który wykrwawił się w samotnych szturmach na przełęcze karpackie. Gdy 1945 roku Armia Czerwona wkroczyła na Słowację, konkurenci do rządzenia w tym kraju albo byli martwi, albo znajdowali się w niemieckich obozach
koncentracyjnych. W Bratysławie mogli więc rządzić komuniści.

Kolejne powstania wybuchały w ostatnich tygodniach istnienia III Rzeszy. W Austrii konspiratorzy z organizacji O5 próbowali nawiązać współpracę z nadchodzącą Armią Czerwoną i umożliwić jej zajęcie Wiednia z jak najmniejszymi stratami. Próba austriackiego zamachu stanu została zdławiona przez Gestapo i SS, a konspiratorzy, którym udało się przeżyć niemieckie represje, zostali potraktowani przez NKWD jako prowokatorzy i wywiezieni do łagrów.

d1d37bg

Ostatnie powstanie II wojny światowej wybuchło w Pradze. Miało kuriozalny przebieg. Przez całą II wojnę światową Czechy były sojusznikiem niemieckim: miały prezydenta, rząd i armię, która pomagała Niemcom powstrzymać alianckie ataki we Włoszech. Czesi żyli spokojnie, a ich kraj nie był zniszczony przez wojnę. 5 maja 1945 roku w Pradze pojawiła się pogłoska, że banki wstrzymają wypłaty pieniędzy, co zaniepokoiło mieszkańców. Protektor Czech i Moraw próbował rozwiać wątpliwości w Radiu Praga - nadającym po czesku i popierającym III Rzeszę. Przyjechał do rozgłośni, jednak jego przyjazd wprowadził popłoch i sprawił, że w eter poszło wołanie o pomoc: "Czescy policjanci, czescy żandarmi, czescy celnicy... Przybywajcie nam z pomocą". Czescy policjanci, czescy żandarmi, czescy celnicy rzeczywiście przybyli z pomocą, natomiast czescy cywile rozpoczęli mordowanie Niemców zamieszkujących Pragę.

Był to już sam koniec wojny i dowództwo niemieckie wydało rozkaz wycofania się z Pragi, jednak lokalne oddziały Wehrmachtu i SS nie były mu posłuszne - ruszyły do Pragi, aby ocalić przebywających tam niemieckich cywilów. Niemcy wkroczyli do miasta, spacyfikowali je, spalili starówkę, a następnie odeszli w kierunku pozycji amerykańskich. Powstanie praskie doprowadziło nie tylko do rzezi ludności cywilnej i zniszczeń w mieście, ale także do przedłużenia obecności Niemców w Pradze o kilkadziesiąt godzin - do 9 maja 1945 roku. "Rozliczenia" z Niemcami kontynuowano zresztą długo po tym dniu. 10 maja 1945 roku rozstrzelano 42 niemieckich cywilów. Tymczasem w Europie od kilku dni panował pokój...

dr Tymoteusz Pawłowski dla Wirtualnej Polski

d1d37bg

Podziel się opinią

Share
d1d37bg
d1d37bg